Zwrot przez prawą burtę.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

tom
Posty: 1046
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

To czemu Tadeusz w necie tyle obaw o to? Przecież nie ja to tam tworzę.

"Dodatkowe obawy budzi mechanizm zarządzania eksportem. Z ustaleń RMF FM wynika, że to państwa Mercosur – takie jak Brazylia czy Argentyna – będą decydować, które podmioty uzyskają dostęp do unijnego rynku.
W praktyce oznacza to ograniczenie wpływu Unii Europejskiej na strukturę importu, co rodzi pytania o standardy produkcji, bezpieczeństwo żywności oraz uczciwą konkurencję".
Tadeusz Klimczyk
Posty: 1395
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

Nie wykręcaj się netem z niewygodnego tematu. To Ty siejesz obawy w necie i dokładnie Ty "tam tworzysz". I Ciebie pytam o wyjaśnienie. Jak coś piszesz, to bierz ta to odpowiedzialność a jak się zapędzasz w rejony, o których pojęcia nie masz to się honorowo wycofaj.

I nie zmieniaj tematu bo uciekasz na jeszcze większe pole minowe.
tom
Posty: 1046
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Przed tym fragmentem (zacytowanym) jest taki początek dotyczący tego, że informacje o umowie były niepełne:
"Do tej pory podkreślano, że dodatkowy import wołowiny do UE wyniesie 99 tys. ton i będzie wprowadzany stopniowo przez 6 lat.
Tymczasem kluczowe znaczenie ma tzw. kwota Hilton, obejmująca wysokiej jakości wołowinę. W jej przypadku liberalizacja nastąpi natychmiast po wejściu w życie części handlowej porozumienia. Oznacza to, że już od początku obowiązywania umowy na rynek unijny może trafić kilkadziesiąt tysięcy ton mięsa bez cła – informuje RMF FM.
Nagłe obniżenie ceł i ryzyko dla rynku
Największe kontrowersje budzi fakt, że cło na import tej kategorii wołowiny spadnie z ok. 20% do zera praktycznie z dnia na dzień.
Dla rynku oznacza to jedno: gwałtowny wzrost konkurencji cenowej. Tańsze mięso z Ameryki Południowej może bezpośrednio konkurować z produktami premium z krajów UE, w tym z Polski, Francji czy Irlandii.
Eksperci branżowi wskazują, że to właśnie ten element umowy – dotąd marginalizowany w debacie publicznej – może najmocniej uderzyć w dochody producentów wołowiny".
Awatar użytkownika
Grzechu
Posty: 1683
Rejestracja: 2004-06-29, 16:05
Lokalizacja: Kwidzyn (Powiśle)

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Grzechu »

tom pisze: "(...) dodatkowy import wołowiny do UE wyniesie 99 tys. ton i będzie wprowadzany stopniowo przez 6 lat. (...) – informuje RMF FM".
Zanim zacznie pękać żyłka z powodu oburzenia wywoływanego tą bezrozumnie łykaną medialną papką, to warto też załapać o jakiej skali mowa...
Te 99 tys. ton to... 0,22 kg na głowę mieszkańca Unii. Czyli jakoś tak 2 zrazy. I to pod warunkiem, że rocznie, a nie przez 6 lat.
Ja wcinam zrazy kilka razy do roku, w porcjach po 4 do 6 (im więcej tym lepiej, bo mało jeść nie mogę :lol: )
O tatarze nie wspomnę, bo trzeba liczyć po kilogramie co najmniej raz na 3 tygodnie.
Republika marzeń...
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1887
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Napoleon pisze: Nie mają ŻADNEJ analogi. Ani cienia.
Napisz jeszcze większymi literami.
Analogie o jakich wspominam dotyczą nie ustroju (chociaż dalekie by się pewnie znalazły) ale sytuacji gospodarczej w jakiej się znaleźliśmy.
Utrata konkurencyjności w wielu dziedzinach jest faktem.
Deindustrializacja też.
Zapóźnienia w dziedzinie technologii cyfrowej oczywiste. Nawet usług cyfrowych nie rozwinęliśmy. Europa ma chyba tylko szwedzkiego Spotify'a.
Świat nam odjeżdża i za chwilę nie będziemy mieli nic do zaoferowania.
Stajemy się skansenem z pięknymi zabytkami i niezłą kuchnią.
Mercosur jest rozpaczliwą próbą ratowania resztek europejskiego przemysłu. Głównie niemieckiego. Ponieważ nasza gospodarka jest mocno związana z Niemcami jestem umiarkowanym zwolennikiem tej umowy. Mimo że niesie za sobą pewne zagrożenia.
Napoleon pisze: Udział energii pochodzącej z tradycyjnych źródeł się systematycznie zmniejsza - a to jest demontaż. W 2013 roku było to coś koło 10 %, obecnie już chyba nawet ponad połowa.
Absolutna bzdura klepania przez laika.
OZE mają sens jeśli obudowują szkielet w postaci tradycyjnych źródeł. Te dzielą się na podłączone do sieci którymi można manewrować (zmniejszać i zwiększać obciążenie w zależności od potrzeb) oraz na tak zwaną "wirującą rezerwę". To pewna liczba generatorów która jest w ruchu nie zsynchronizowana do sieci ale gotowa na podłączenie w każdym momencie.
Dlatego Chińczycy mimo rozwijania OZE rozbudowują również bloki węglowe.
Europa zaś jest w chaosie. Sławny hiszpański blackout miał swoje źródło w niewystarczającej "wirującej rezerwie".
Podobnie jak regularne niemieckie problemy podczas "Dunkelflaute".
Napoleon pisze: My też kupowaliśmy ruską ropę i gaz i sobie to chwaliliśmy (węgiel też kupowaliśmy
Bo nie mieliśmy innego wyjścia. Byliśmy już podłączeni do ruskiego systemu. Niemcy się podłączali gdy my szukaliśmy alternatyw.
A nawiasem mówiąc to historia naszych kontraktów z ruskimi śmierdzi na odległość. Ale to już inna historia.
Cała sekwencja zdarzeń sugeruje jazdę na ruskim pasku.
Ty tego nie chcesz zobaczyć bo to nie pasuje do twoich przekonań i sympatii politycznych.
Napoleon pisze: Znowu nasłuchałeś się jakichś durnych podkastów...
Nie, to akurat wasza propaganda mnie przekonała.
Totalna krytyka budowy zapór na granicy.
Agresywna kampania medialna przeciwko ochronie granicy.
Nagminnie obrażanie funkcjonariuszy chroniących nasze granicę.
A wisienka na torcie to obrzydliwy film i biegi do imigrantów z siatką z biedronki.
Jak się do tego dołoży ruskie konszachty wiceszefa waszego klubu parlamentarnego, jego próby destabilizować ja państwa po elekcji nowego prezydenta oraz wasze zapędy do putinizacji internetu (na razie delikatna ale najważniejszy pierwszy krok) to jest to oczywista próba wprowadzania "ruskiego miru".

Widzisz jak łatwo można stwierdzić, że nie tylko prawica chce nas zaprowadzić na manowce?

Dodano po 18 minutach 54 sekundach:
PS.
No właśnie!
"Durnych podcastów"!
Jak wspaniale byłoby zakazać wszystkich "durnych kanałów" internetowych które tylko judzą przeciw jedynemu prawidłowemu rządowi.
Gdyby nie ci sabotarzyści ludzie czytywaliby tylko GW albo Newsweek'a a oglądali TVN i nie burzyli by się przeciw temu co i tak ich nieuchronnie czeka (no bo dialektyka przecież).

A tak na marginesie to chyba coś się dzieje w TVN bo nawet na Ocean Indyjski jakieś słuchy docierają.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Tadeusz Klimczyk
Posty: 1395
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

Paniczne wrzucanie internetowych przeklejek, których nie rozumiesz nic Ci nie pomoże.

tom pisze: A jakość tego co tu nam z tej Ameryki Południowej zaserwują? Sięgniesz po to beż żadnych obaw?
Pytam jeszcze raz - dlaczego twierdzisz, że umowa Mercosur spowoduje napływ do Europy żywności złej jakości ? Czy ostateczna wwersja wynegocjowanej przez PiS umowy znosi graniczne procedury dopuszczeania do obrotu żywności i towarów odzwierzęcych ?
tom
Posty: 1046
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

To co jest na papierze i tak ludzi (rolników) nie przekona i nie będą temu ufać, szczególnie procedurom kontrolnym... Zobaczymy to w praktyce.
Tadeusz Klimczyk
Posty: 1395
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

W szczególności dotyczy to ludzi, którzy o niczym nie mają zielonego pojęcia z żyją tylko z insynuacji bo to nic nie kosztuje odprócz okresowego publicznego wychodzenia na ignoranta.
Tadeusz Klimczyk
Posty: 1395
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

Grzechu pisze:
tom pisze: "(...) dodatkowy import wołowiny do UE wyniesie 99 tys. ton i będzie wprowadzany stopniowo przez 6 lat. (...) – informuje RMF FM".
Te 99 tys. ton to... 0,22 kg na głowę mieszkańca Unii. Czyli jakoś tak 2 zrazy. I to pod warunkiem, że rocznie, a nie przez 6 lat.
Ja wcinam zrazy kilka razy do roku, w porcjach po 4 do 6 (im więcej tym lepiej, bo mało jeść nie mogę :lol: )
O tatarze nie wspomnę, bo trzeba liczyć po kilogramie co najmniej raz na 3 tygodnie.
Tu nawet nie chodzi o zrazy czy bitki wolowe ale o bardzo drogą i będącą towarem luksusowym wołowinę, głownie argentyńską, z której robi się głownie steki. Kto zjadł raz steka w Argentynie ten wie o czym mowa. To produkt niszowy i poszukiwany głównie przez obrzydliwe elity europejskie.
tom
Posty: 1046
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Tadeusz Klimczyk pisze: 2026-04-28, 11:55
Grzechu pisze:
tom pisze: "(...) dodatkowy import wołowiny do UE wyniesie 99 tys. ton i będzie wprowadzany stopniowo przez 6 lat. (...) – informuje RMF FM".
Te 99 tys. ton to... 0,22 kg na głowę mieszkańca Unii. Czyli jakoś tak 2 zrazy. I to pod warunkiem, że rocznie, a nie przez 6 lat.
Ja wcinam zrazy kilka razy do roku, w porcjach po 4 do 6 (im więcej tym lepiej, bo mało jeść nie mogę :lol: )
O tatarze nie wspomnę, bo trzeba liczyć po kilogramie co najmniej raz na 3 tygodnie.
Tu nawet nie chodzi o zrazy czy bitki wolowe ale o bardzo drogą i będącą towarem luksusowym wołowinę, głownie argentyńską, z której robi się głownie steki. Kto zjadł raz steka w Argentynie ten wie o czym mowa. To produkt niszowy i poszukiwany głównie przez obrzydliwe elity europejskie.
Żartujecie, więc ja też. Zapowiadają Konfederaci, że ponad 60 tys. "wjedzie" pierwszego dnia. To ile "prorokują" w następne?
Napoleon
Posty: 5143
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

To czemu Tadeusz w necie tyle obaw o to? Przecież nie ja to tam tworzę.
Ponieważ ludzi naiwnych, głupców, czy też osób zbyt leniwych by samodzielnie sensownie myśleć, jest bardzo dużo.
Dla rynku oznacza to jedno: gwałtowny wzrost konkurencji cenowej.
Pominę normy jakościowe, które w UE cały czas obowiązują i obowiązywać będę. Ale to co opisujesz, to się chyba nazywa konkurencją? I generalnie napędza rynek, będąc czymś dobrym dla konsumentów - czyli nas wszystkich. Czy tak?
To może inaczej. Jak osoby sceptyczne wobec mercosur lub obawiające się tej umowy zareagowałyby, gdyby je zapytać: ile jesteś gotów dopłacić z własnej kieszeni, aby nie dopuścić południowoamerykańskiej konkurencji na nasz rynek? Jaka byłaby odpowiedź? Osobną kwestią jest to, że do wyparcia np. rodzimej wołowiny przez południowoamerykańską, jest i tak baaaaardzo daleko.
Ja wcinam zrazy kilka razy do roku, w porcjach po 4 do 6 (im więcej tym lepiej, bo mało jeść nie mogę :lol: )
O tatarze nie wspomnę, bo trzeba liczyć po kilogramie co najmniej raz na 3 tygodnie.
Zazdroszczę. Mnie żona by nie pozwoliła... :-( :?
Analogie o jakich wspominam dotyczą nie ustroju (chociaż dalekie by się pewnie znalazły) ale sytuacji gospodarczej w jakiej się znaleźliśmy.
Piszę dużymi literami byś zrozumiał, że sytuacja WYNIKA z ustroju. Wszystko wynika z ustroju. To, że gospodarki krajów komunistycznych szwankowały - wynikało z ustroju. To, że ludzie generalnie żyli w biedzie - wynikało z ustroju. Itd. Dlatego porównujesz rzeczy nieporównywalne. To ci próbuję wytłumaczyć.
Zauważ, że w Polsce wszystko się diametralnie zmieniło, gdy zmienił się ustrój. A przecież ludzie zostali ci sami.
Świat nam odjeżdża i za chwilę nie będziemy mieli nic do zaoferowania.
Histeryzujesz. Przy czym równocześnie krytykujesz te działania, które temu mają zapobiec (są elementem tego by temu zapobiec). Co zapewne wynika z tego, że źle diagnozujesz problem. Bo zła diagnoza powoduje złe pomysły na naprawę.
Mercosur jest rozpaczliwą próbą ratowania resztek europejskiego przemysłu. Głównie niemieckiego. Ponieważ nasza gospodarka jest mocno związana z Niemcami jestem umiarkowanym zwolennikiem tej umowy. Mimo że niesie za sobą pewne zagrożenia.
1) W ten sposób wszystkie działania rozszerzenia rynku można by uznać za "rozpaczliwe".
2) Każda nowa rzecz niesie jakieś zagrożenia. Ale i szanse. Rzecz w tym czy bilans wychodzi na plus.
Absolutna bzdura klepania przez laika
W kwestiach energetycznych jestem laikiem, przyznaję. Ale zawsze starm się logicznie myśleć. Więc pytanie pierwsze: czy podważasz dane, które przytoczyłem? Jeśli nie, to myśląc zdroworozsądkowo, jeśli na początku drugiej dekady OZE pokrywało jakieś 12-13 % chińskiego zapotrzebowania na energię a obecnie ponad połowę, to to oznacza, że udział energii pochodzącej z surowców kopalnych SIĘ KURCZY. Wzrost zapotrzebowania na energię Chin w tym czasie wzrósł trochę ponad dwukrotnie, udział OZE zaś w ogólnym bilansie ponad czterokrotnie. Więc to Ty piszesz opinie, które przeczą faktom i zdrowemu rozsądkowi. Że od czasu do czasu oddaje się tam do użytku elektrownie węglowe itp. to nic nie znaczy, gdyż równocześnie wycofuje się stare. A bilans OZE w ogólnym zapotrzebowaniu ROŚNIE! Czy ideologia i prawicowa propaganda zabiła już u Ciebie umiejętność logicznego myślenia?
Bo nie mieliśmy innego wyjścia. Byliśmy już podłączeni do ruskiego systemu. Niemcy się podłączali gdy my szukaliśmy alternatyw.
ZAWSZE jest jakieś inne rozwiązanie. Choć może być trudne. Nie zmienia to jednak tego, że gdy ktoś inny zarzuca np. Niemcom że kupowali rusą ropę i gaz, to jest hipokrytą (delikatnie mówiąc). Bo myśmy też kupowali. Aby było ciekawiej - węgiel też, choć przecież mamy własny (podobno). Tu już do niczego nie byliśmy "podłączeni".
Rozumiem, że uważasz, że też jeździliśmy "na ruskim pasku"? Ja bym nawet zgodził się z tezą, że za rządów PiS i owszem. :-) Ale jeśli chcesz to rozciągnąć na całą III RP, to to już nawet nie jest histeria tylko paranoja :?
Rozwiązanie w takiej sytuacji jest zazwyczaj banalnie proste - tak po prostu było taniej.
Agresywna kampania medialna przeciwko ochronie granicy
:?: Nasze dyskusje są dla mnie pouczające, gdyż coraz wyraźniej dostrzegam prawicową toporną propagandę w twych wypowiedziach (o Tomie i innych forumowiczach już nawet nie wspomnę). Pouczające jest tu to, że mnie się zawsze wydawało, że taka toporna, wręcz głupia propaganda nie może do ludzi trafić. Co najwyżej do jakichś idiotów, których jest wielu, no ale przecież nie aż tylu. Ty i inni przekonujecie mnie, że gebbelsowskie stwierdzenie iż tysiąckroć powtarzane kłamstwo zaczyna być przyjmowane jako prawda, jest w 100 % prawdziwe. I na to nie są odporni ludzie, którzy przecież skończonymi głupcami nie są. Inaczej mówiąc "ciemny lud" wszystko kupi jeśli to odpowiednio podać i długo i konsekwentnie powtarzać.
1) Jeśli krytykowano to sposób działania - formę a nie treść.
2) Już Ci wspominałem, że mamy w mieście oddział SG (jeden z 9 w Polsce). Co się przekłada na kontakty z ludźmi, którzy mają pojęcie o tym jak granicę chronić. Przy tym w PO jest co najmniej dwóch emerytowanych funkcjonariuszy SG. Stąd i wiem, że większość problemów, które miały miejsce, można było załatwić po prostu inaczej. Taniej, prościej i bez takiego nagłaśniania sprawy. Bo kryzys na granicy był w dużym stopniu nagłośniony sztucznie.
Jak się do tego dołoży ruskie konszachty wiceszefa waszego klubu parlamentarnego...
Znowu! Naprawdę nie docierają do Ciebie sygnały, które każą podejrzewać (ba, dają pewność w niektórych sytuacjach!) o konszachtach prawicy (PiS ale i Konfederacji, o Koronie już nie wspomnę) z Rosjanami? Gdybym teraz próbował tylko wymienić te najważniejsze (najpewniejsze), to byś znów zaczął narzekać, że się rozpisuję - bo byłoby tego dużo tekstu. O zbieżności celów prawicy (PiS plus konfederacja plus Korona) z celami rosyjskimi już nie będą wspominał, bo to ślepy zobaczy (jeśli będzie chciał - co istotne, bo może nie chcieć).
Nie widzisz tego Gregski? Naprawdę?
Widzisz jak łatwo można stwierdzić, że nie tylko prawica chce nas zaprowadzić na manowce?
Nie. Trzeba bardzo, ale to bardzo chcieć to wykazać. I czerpać szeroko z prawicowej propagandy, nawet jeśli czerpać trzeba z bzdur (bo rozsądnych argumentów nie ma). Ty to właśnie robisz. Zastanawiam się tylko czy masz tego świadomość czy to już po prostu w ciebie "weszło" i już nawet tego nie zauważasz.
A tak na marginesie to chyba coś się dzieje w TVN ...

Są w ofercie sprzedaży. Kto ich kupi - dokładnie nie wiadomo. Więc się boją. Ludzie to ludzie, każdy chce pracować i zarabiać. Ci w mediach też. A populistyczna prawica rzetelnego dziennikarstwa nie potrzebuje. Gdybym tam pracował też miałbym pietra co będzie.
Zapowiadają Konfederaci, że ponad 60 tys. "wjedzie" pierwszego dnia...
:D :D :D :brawo: No właśnie! "Zapowiadają Konfederaci..." - i wszystko jasne! :wink:
Jesteś Tomie niezrównany! Tak nawiasem, mam pytanie: które ugrupowanie na naszej scenie politycznej tak bardzo występuje przeciw regulacjom/ograniczeniom itp.? A Mercosur to zniesienie regulacji/ograniczeń, jeśli dobrze rozumuję? Wyprowadź mnie z błędu, jeśli się mylę :wink:
Ostatnio zmieniony 2026-04-28, 14:50 przez Napoleon, łącznie zmieniany 2 razy.
Tadeusz Klimczyk
Posty: 1395
Rejestracja: 2004-04-05, 09:06
Lokalizacja: Sopot

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Tadeusz Klimczyk »

To przykład na to jak mały Kazio wyobraża sobie handel międzynarodowy. Level Konfederacja.
ODPOWIEDZ