Przylądek Esperance
-
Gość
Przylądek Esperance
Ostatnio biorąc na "tapetę" bitwę koło przylądka Esperance i przeglądając zawartość komputera pod tym tematem zauważyłem notatkę , al enie pamiętam skąd ją wytrzasnąłem iż podczas startu wodnosamolotów z krążowników amerykańskich - jeden z nich z Salt Lake City zapalił się i spadł do wody ale jego płomienie widoczne były dla zespołu japońskiego który wziął je za znaki od japońskiego garnizonu i w odpowiedzi zapalił reflektory ujawniając tym swą pozycję ( znaną zresztą Amerykanom dzięki wskazaniom radaru ).Czy ktoś wie coś na ten temat wiecej ?.Będę wdzięczny za ewentualne wiadomości.
Shigure ...
Shigure ...
- janik41
- Posty: 1328
- Rejestracja: 2004-07-03, 22:16
- Lokalizacja: Kopavogur
- Kontakt:
Witaj.
mogę Ci podać co pisze Flisowski na ten temat, a więc:
start wodnosamolotów nastąpił wcześniej , między innymi ten z "San Francisco" wykrył zespół , ale to było już po tym jak Japończyków wykryły radary "Boise" i "Heleny".
Więc pozycja Japończyków była dobrze znana.
Około północy Amerykanie wykonali zwrot i na chwile przerwali ogień i wtedy "Boise" wyminął torpedę i przypadkowo zapalił reflektor czym ściągną na siebie ogień Japończyków.
Udział "Salt Lake City " był taki że osłonił swym kadłubem płonący "Boise"
pozdrawiam
mogę Ci podać co pisze Flisowski na ten temat, a więc:
start wodnosamolotów nastąpił wcześniej , między innymi ten z "San Francisco" wykrył zespół , ale to było już po tym jak Japończyków wykryły radary "Boise" i "Heleny".
Więc pozycja Japończyków była dobrze znana.
Około północy Amerykanie wykonali zwrot i na chwile przerwali ogień i wtedy "Boise" wyminął torpedę i przypadkowo zapalił reflektor czym ściągną na siebie ogień Japończyków.
Udział "Salt Lake City " był taki że osłonił swym kadłubem płonący "Boise"
pozdrawiam
-
shigure
- Posty: 1242
- Rejestracja: 2004-01-04, 21:35
- Lokalizacja: szczecin
Dzięki serdeczne ale chodzi mi szczególnie tylko o sam epizod z wodnosamolotem z Salt Lake City bo choć brzmi on troszkę naciąganie - przecież znano pozycję zespołu japońskiego , no i zapalanie reflektorów w takich warunkach dla "odpowiedzi" wojskom na lądzie to nieco "niedojrzale" brzmi jesli chodzi o japońskiego admirała to jednak chciałem się dowiedzieć czegoś co być może przeoczyłem.
Ale dzięki i za to - Shigure.
Ale dzięki i za to - Shigure.
- janik41
- Posty: 1328
- Rejestracja: 2004-07-03, 22:16
- Lokalizacja: Kopavogur
- Kontakt:
-
shigure
- Posty: 1242
- Rejestracja: 2004-01-04, 21:35
- Lokalizacja: szczecin
Jest - "dorwałem" się do Morissona "Guadalcanal" i faktycznie wodnosamolot Salt Lake City uległ awarii na skutek zapalenia rakiet oświetlających i jego łunę dostrzegli Japończycy biorąc ja faktycznie za znaki z lądu.W odpowiedzi zapalili reflektor ktorego Amerykanie mieliby nie dostrzec.Wobec braku odpowiedzi z lądu okręty japońskie utrzymały zapalone reflektory mając nadzieję iż w ten sposób osłonią miejsce wyładunku.Jednak nawet u Morissona nie ma wzmianki jakoby miało to ułatwić Amerykanom zauważenie Japończyków.
-
MiKo
- Admin FOW
- Posty: 4053
- Rejestracja: 2004-01-07, 09:02
Według Franka:
Samolot z SLC zapalił się tuż przed 22:00 i palił się kilka minut
Grupa Chiotse i Nisshin nie zauważyła bo już była schowana za Guadalcanal
Grupa Goto nic nie widziała bo była daleko i w szkwale.
22:50 samolot z SF zamoldował obecność wrogich jednostej
23:35 pierwszy kontakt radarowy z Heleny
Morison napisał że Japcy dostrzegli to z 50 mil morskich (trochę daleko) i odpowiedzieli blinkerem a tego to już amerykanie napewno nie mogli zobaczyć....
Samolot z SLC zapalił się tuż przed 22:00 i palił się kilka minut
Grupa Chiotse i Nisshin nie zauważyła bo już była schowana za Guadalcanal
Grupa Goto nic nie widziała bo była daleko i w szkwale.
22:50 samolot z SF zamoldował obecność wrogich jednostej
23:35 pierwszy kontakt radarowy z Heleny
Morison napisał że Japcy dostrzegli to z 50 mil morskich (trochę daleko) i odpowiedzieli blinkerem a tego to już amerykanie napewno nie mogli zobaczyć....
-
Gość
-
Roman
Nie pierwszy i nie ostatni raz. Na lotniskowcach Forrestal i Enterprise rakiety same odpalily i trafily stojace obok samoloty - efekt byl powazniejszy niz na SLC
http://www.hazegray.org/navhist/carriers/fires/
http://www.hazegray.org/navhist/carriers/fires/
- SmokEustachy
- Posty: 4710
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
W sumie to te bitwy sa bardzo ciekawe. Jakby beletrysta /Karol?/ cos takiego wymyslil to by go skrytykowali, ze nieprawdopodobne...Roman pisze:Nie pierwszy i nie ostatni raz. Na lotniskowcach Forrestal i Enterprise rakiety same odpalily i trafily stojace obok samoloty - efekt byl powazniejszy niz na SLC
http://www.hazegray.org/navhist/carriers/fires/
A tak off topic - nie ma ktos plyty glownej na zbyciu - gdzies tak od Pentium w gore?
-
karolk
-
karolk
-
MiKo
- Admin FOW
- Posty: 4053
- Rejestracja: 2004-01-07, 09:02