Zwrot przez prawą burtę.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

tom
Posty: 1018
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Tadeusz Klimczyk pisze: Przypominam tylko, że Jahwe ukazując się Mojżeszowi na górze Synaj odrazu wyjechał z dwoma tablicami zakazów.
Ja bym powiedział - raczej kierunkowskazów - jak w życiu "jechać", by nie rozwalić sobie "czachy" w przepaści. Bo wybór i tak masz - albo skorzystasz, albo nie.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1840
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Tadeusz Klimczyk pisze: Przypominam tylko, że Jahwe ukazując się Mojżeszowi na górze Synaj odrazu wyjechał z dwoma tablicami zakazów.
Mel Brooks twierdzi, że mogło być ich więcej.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Napoleon
Posty: 5087
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

To nie są żadni liberałowie tylko zwyczajni socjaliści którzy muszą wszystko nadzorować, kontrolować i zbiurokratyzować.
Tylko nazwa została dla zmylenia przeciwnika.
Ciekawe podejście. Bo przecież podstawowa zasada liberalizmu mówi, że jednostka jest wolna i ogranicza ją tylko wolność innej jednostki. A ponieważ świat nie stoi w miejscu i pojawiają się coraz to kolejne możliwości ingerencji w wolność tych jednostek, wymagane są coraz to nowe ograniczenia.
Jeśli pojawiają się media społecznościowe, to jest to narzędzie dające ogromne możliwości w ingerencję w wolność jednostek. Jednostka pozostawiona wobec tego "narzędzia" sama jest bezbronna. Tak samo jak postawiona wobec bandy opryszków. Regulacje są tu niezbędne. Tradycyjnie Gregski, nie rozumiesz różnicy pomiędzy słowami "wolność" i "anarchia". A to jest zupełnie coś innego.
Identycznie wygląda sytuacja w gospodarce (już o tym wspominałem). Rynek=konkurencja. Konkurencja jednak musi się odbywać według określonych zasad - czyli regulacji. A nawet jesli się tak dzieje, to na końcu pozostaje najlepszy. Tyle tylko, że gdy już został ten najlepszy, jedyny, to już nie ma rynku i konkurencji.
Upraszczam, ale tak to działa. Regulacje są absolutnie niezbędne by zachować wolność jednostki w każdym wymiarze.
Wystarczy ktoś, kto autentycznie chce dociec prawdy.
Tu się pojawia u Ciebie Tomie błąd w rozumowaniu. skądinąd charakterystyczny dla wszystkich, a na pewno większości ludzi. Bo odnosisz się do prawdy naukowej. A ta z wiarą nie ma, jak już wspominałem, NIC wspólnego. Nie da się udowodnić naukowo istnienie Boga, tak samo jak nie da się udowodnić, że go nie ma. Bo inaczej wiara nie miałaby wartości. Jaką sztuką jest "wierzyć" w coś co wiemy że jest? Sztuką jest wierzyć w coś, czego istnienia nie mamy pewności, i postępować tak jak to "coś" nam wskazuje, jeśli rozum mówi nam, że to "coś" jest dobre.
Dlatego św. Augustyn przeciwny był narzucaniu norm moralnych siłą. I dlatego nie da się zbadać w 100 % czy całun to falsyfikat czy "oryginał". Po prostu nie da się. Chyba nawet nie masz świadomości tego, że myśląc inaczej ocierasz się o herezję :-)
Każdy z nich nie zmieni swojego zdania - i tyle już wiemy, nawet jak będą to dalej ciągnąć.
Kwestia światopoglądu, Tomie. Ja jestem liberałem. I uważam, że nie można zmuszać ludzi do zachowań moralnych (jestem tego samego zdania co św. Augustyn). Przy czym nakazy moralne nie muszą mieć kompletnie nic wspólnego z prawem. Które podyktowane jest względami praktycznymi związanymi z organizacją społeczeństwa - taką, by zapewnić temu społeczeństwu określony ład i porządek (znów - według różnych modeli - to osobny temat do dyskusji, który z tych modeli jest optymalny). Jako katolik uważam też, że nie można zmuszać ludzi do zachowań moralnych, bo to działanie sprzeczne z zasadami religii. Można by powiedzieć, że jestem katolikiem gdyż jestem liberałem, aczkolwiek trudno mi powiedzieć czy jestem katolikiem bo jestem liberałem czy odwrotnie. Natomiast wiem, że jedno z drugim jest nierozerwanie związane :-)
tom
Posty: 1018
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Napoleon pisze: Bo inaczej wiara nie miałaby wartości. Jaką sztuką jest "wierzyć" w coś co wiemy że jest? Sztuką jest wierzyć w coś, czego istnienia nie mamy pewności, i postępować tak jak to "coś" nam wskazuje, jeśli rozum mówi nam, że to "coś" jest dobre.
Dlatego św. Augustyn przeciwny był narzucaniu norm moralnych siłą. I dlatego nie da się zbadać w 100 % czy całun to falsyfikat czy "oryginał". Po prostu nie da się. Chyba nawet nie masz świadomości tego, że myśląc inaczej ocierasz się o herezję
Przede wszystkim dążenie do ustalenia tego, czy Całun ma 2000 lat - nic z herezją wspólnego nie ma. Tak samo, jak próba ustalenia w jaki sposób powstał. A wiara ludzi w to, że przykrywał Chrystusa w chwili śmierci - to już osobna sprawa. W każdym razie za to, że w to wierzą lub są co do tego przekonani - heretykami ich nie nazwiesz.
Chrystus jest też postacią historyczną i tu wątpliwości raczej nie ma, bo potwierdzały to źródła i pozachrześcijańskie. I ludzie wierzyli w niego i wtedy, gdy go mogli jeszcze zobaczyć i później, gdy go już na Ziemi namacalnie nie było. I to pierwsze (wiara ludzi pośród których przebywał w to, że jest Synem Bożym), była dla niektórych w moim odczuciu nawet trudniejsza niż obecna.
Napoleon
Posty: 5087
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Przede wszystkim dążenie do ustalenia tego, czy Całun ma 2000 lat - nic z herezją wspólnego nie ma.
Prawda. Ale nie o tym pisałem. Pisałem o tym, że cokolwiek by ustalono na temat całunu, nie będzie to miało znaczenia z punktu widzenia wiary. Bo to "cokolwiek" nigdy nie będzie dawało pewności.
Chrystus jest też postacią historyczną i tu wątpliwości raczej nie ma, bo potwierdzały to źródła i pozachrześcijańskie.
I znowu prawda. Ale znowu - nie o tym pisałem. Bo spór, jeśli już istnieje pomiędzy ludźmi, dotyczy nie tego czy Jezus istniał, tylko kim był. A tego nauka nie wyjaśni - to wyłącznie jest kwestią wiary.
W każdym razie za to, że w to wierzą lub są co do tego przekonani - heretykami ich nie nazwiesz.
Heretykiem nikogo nie nazwę (i nie nazwałem), bo nie czuję się ku temu właściwą osobą. Natomiast na zdrowy rozsądek, to próba zmuszania ludzi na siłę do moralnych zachowań jest sprzeczna z wolną wolą, którą, jak by nie było, otrzymaliśmy "w prezencie" od Boga (wg. religii chrześcijańskiej). Więc zmuszanie ludzi do takich zachowań to trochę stawianie się w roli Pana Boga - a to już, przyznasz sam, może budzić poważne wątpliwości... :wink: Natomiast nie mnie oceniać :-)

Cokolwiek by jednak nie powiedzieć, wiara nie ma nic wspólnego z nauką - to są byty istniejące "obok siebie". Zrozumienie tego jest kluczem do zrozumienia pewnych kwestii, które w tej dyskusji się pojawiają.
Mel Brooks twierdzi, że mogło być ich więcej.
Pytanie, czego dotyczyło te pięć ostatnich przykazań? :wink:
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1840
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Napoleon pisze: Tradycyjnie Gregski, nie rozumiesz różnicy pomiędzy słowami "wolność" i "anarchia". A to jest zupełnie coś innego.
Tradycyjnie manipulujesz, kłamiesz walczysz z chochołami które sam tworzysz.

Zacytuj gdzie twierdzę, że żadne regulacje nie są potrzebne i że anarchia jest idealnym systemem.
Czyli zachowujesz się jak typowy socjał.
Żadne z was liberały. Jesteście "Socjały durne i ponure" jak napisał Tuwim.
"Po owocach ich poznacie" więc wystarczy przeanalizować ustrój UE by się zorientować ile tu liberalizmu a ile socjalizmu (biurokratycznego).

Jedyny liberalizm jaki jest promowany to promocja swobodnego ryćkania. Im dziwniej tym lepiej.
Ja osobiście nazywam to zjawisko "Liberalizmem rozporkowym".
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4693
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: SmokEustachy »

Czy afera pedofilska może być tym czym ośmiorniczki kiedyś i zatopić po raz kolejny Platformę? Która to tera się nazywa Koalicją.
Szczegóły wkrótce.

Dodano po 53 minutach 44 sekundach:
Czy afera p-filska może być tym czym ośmiorniczki kiedyś i zatopić po raz kolejny Platformę? Która to tera się nazywa Koalicją. Zacznijmy od konstatacji, że różne Bodnary, Żurki, Giertychy, silniczki, Jandy, Piątki, Szczerby, Zembaczyńskie, Jachiry, Jońskie, Gajewskie szukały czegokolwiek na pisiorów latami i nic nie znalazły. Ergo kaczyści są w komfortowej sytuacji.Przechodząc do p-filli: ile było przypadków w PO? Wiem o 6 ale ponoć niektórzy znaleźli coś koło 10? Są to ilości zbyt duże aby można było mówić o jakimś nieszczęśliwym trafie. Przypadku niefortunnym. Dlatego mamy usiłowania takie, aby się informacja o skali problemu nie przebiła do bańki. To Stankiewicz nie wywodził rano, że jest za rano? Obecność tematu w takiej TV Republika nie jest zbyt groźne, o tyle w Kanale Zero już jest. A jak nie utrzymają szlabanu na temat w TVN i TVP to będzie trochę niedobrze. Trochę, bo parametry bańki totalnej są takie, że nie przejmuje się takim rzeczami mówiąc oględnie, a dosadnie to są za. Nie rozumieją tego naiwne pisowce, które mniemają od dekad że jak coś tam ogłoszą to coś to zmieni. Nie – a na pewno prawdziwa afera. Tamte lubują się bowiem w fejkniurach. Wicemarszałka Wielichowska milczała długo, dopiero coś teraz spłodziła jakieś oświadczenie. Jest ona podwieszona bezpośrednio pod Tuska i przegrała wybory lokalne w KO. Po czym oświadczyła, że zostały one sfałszowane. Fałszerstwo wyborcze w KO? Pod światłym przewodnictwem Tuska? Niewiarygodne. Wracając do vicemarszały z KO: problem jest taki, że skazana nieprawomocnie Kamila robiła karierę w PO gdy już miała zarzuty i całe miasto o nich wiedziało. Więc nie mogła powiedzieć, że nie wiedziała, że się odcina, że to, że sio. Kamilka zaś nie została wywalona, tylko sama zrezygnowała z członkostwa. Wyniki wyborów partyjnych wskazują, że połowa się zbuntowała i nie podoba się jej p-filia i z-filia. Ale drugiej się podoba. Mamy jeszcze referendum w Krakowie. I walką platformerską z inicjatywą Stop P-filii. Czyni ona sprawę rozwojową. Ale z drugiej strony zapewnia ona zwiększenie poarcia ze strony Unii Europejskiej.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1840
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

SmokEustachy pisze: Czy afera pedofilska może być tym czym ośmiorniczki kiedyś i zatopić po raz kolejny Platformę?
Moim zdaniem nie.
Ta afera jest koszmarnie zarządzana PR-owo przez Platformę. Napsuje im krwi. Może będą mieli jakieś tąpniecie w tym rejonie, ale nie sądzę by miało większy wpływ na wynik tej partii. Wyznawcy pozostaną wyznawcami KO, a wrogowie utwierdzą się w swoich przekonaniach.

Referendum w Krakowie jest raczej referendum merytorycznym które obie strony chcą upolitycznić.
A tymczasem Krakowiacy chcą usunąć beznadziejnego prezydenta. I tyle.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
ODPOWIEDZ