Nie ma podstaw?
Jeśli prezydent został zaprzysiężony? Podstawy były PRZED zaprzysiężeniem.
Zawsze, gdy się coś robi, to robi się po coś - by osiągnąć jakiś konkretny cel. Tego się w polityce nauczyłem, a doświadczenie mam (szczebel uprawianej polityki niski, ale doświadczenia są takie same). Nigdy nie należy zaczynać czegoś jak się nie wie po co się zaczyna. Gdyby przesunąć zaprzysiężenie, przeliczanie miałoby sens. Po zaprzysiężeniu... jaki byłby cel? Bo tak jak napisałem, gdyby okazało się, że prezydent nie powinien nim być, zaczęłoby się piekło. Nawet za bardzo sobie nie wyobrażam tej sytuacji, ale wiem, że byłoby bardzo źle. Gorzej niż jest.
A teraz to niby czym jesteśmy? Co myślisz że za granicą nie wiedzą co się odwaliło i jaki narkoman, bandyta, kibol, wyłudzacz kawalerek, alforns (aj przepraszam pomocnik alfonsa) siedzi na tronie?
To jest coś innego. Wszyscy wiedzą, że prezydentem USA jest infantylny kretyn bez jakichkolwiek zahamowań. Ale wiedzą, że on tym prezydentem jest - Amerykanie go sobie wybrali. Wiadomo więc na czym się stoi. U nas jest to samo. Prezydent jest jaki jest. Gdyby jednak okazało się, że nie powinien nim być, to by się dopiero zaczęło.... Nawet nie wyobrażam sobie skali problemu, bo byłaby ogromna.
No na pewno wywiady wszystkich państw i przywódcy wszystkich państw będą w związku z tym traktują nas jak poważne państwo, co nie da sobie "w kasze dmuchać"
Inne państwa będą nas traktować tak jak my na to pozwolimy. Już teraz wszyscy wiedzą, że mamy dwie polityki zagraniczne i to nam bardzo szkodzi. Ale wiedzą też, że rząd matu przewagę i jednak rozmawiać trzeba przede wszystkim z rządem. Gdyby okazało się, że Nawrocki nie powinien być prezydentem (a to niekoniecznie dla wszystkich musiałoby być takie oczywiste lub pewne) to nie za bardzo byłoby wiadomo jak nas traktować. I czy czasem rząd tu jakieś zamachu stanu nie chce zrobić lub coś w tym rodzaju. W moim przekonaniu gorzej byśmy na tym wyszli.
Macieju3, ja doskonale rozumiem twoje wzburzenie, ale jestem państwowcem i w moim przekonaniu priorytetem jest interes państwa. I pod tym kątem należy rozważać swe działania. Zdarzało się, że w naszym powiecie (skala inna, ale istota problemu ta sama) musieliśmy przejść do porządku dziennego nad rzeczami, nad którymi do porządku dziennego przejść było trudno.
Przeliczenie miało sens PRZED zaprzysiężeniem. Po już nie. Sprawiedliwość jest ważna, ale jak się zacznie o nią walczyć tak, że kamień na kamieniu nie zostanie... Nie opłaca się. Bo zyć jakoś trzeba. Rozumiem, że to się może nie podobać, budzić sprzeciw, ale tak jest.
Ale masz jakieś poparcie w cytatach na tezę, że to mój ulubiony szeryf?
Przecież o tym świadczą twoje wypowiedzi Gregski. Na ich podstawie stwierdziłem, że głosowałeś na Kukiza, że sprzyjasz konfederacji itd. Słowa mówią wszystko. To Ziobro kreował styl działania taki jaki sobie wymarzyłeś. Że zawiódł twe oczekiwania? Tak jak wszystkie twoje dotychczasowe wybory. To Ci powinno dać do myślenia (tak samo jak to, że prawie co wybory zmieniasz opcję). Nie dało nic do myślenia? Popełnia błędy każdy, ale już nie każdy nie wyciąga z nich wniosków. A jak nie wyciąga tych wniosków to wiesz jak go można nazwać?
I jeszcze jedno. Gdy przytaczasz te nieprawidłowości,przekręty itd. to zapominasz o jednej bardzo istotnej sprawie. Wszystkie te rzeczy mają charakter jednostkowy - powstały "na dole". Takie rzeczy będą się zdarzały zawsze, bo ludzie są jacy są. I w każdym ugrupowaniu znajdą się różni. Kompletnie jednak uszło twojej uwadze to, że za czasów PiS te przekręty miały charakter SYSTEMOWY. Były wpisane w system, który tworzył PiS. To oznaczało programowe gnicie państwa, te przekręty były częścią systemu, który budował PiS. Lub działań, które podejmował. Nieprawidłowości, przekręty będą ZAWSZE. Ale nie zawsze będą inicjowane "od góry" i nie zawsze będą częścią systemu według którego funkcjonuje państwo. Skala też musi być inna, bo za czasów rządów PiS była ona nieporównanie większa.
Jeśli w jakimś okresie popełniono 100 przestępstw a w kolejnym 10, to można powiedzieć, że przestępstwa popełniono i w jednym i drugim okresie. Można też spokojnie znaleźć przykłady. Ale to nie będzie to samo!