Zwrot przez prawą burtę.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5048
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Przeliczenie będzie zawsze przeliczeniem - wątpliwości zostaną. Jeśli się nic nie zmieni to dlaczego przeliczać? Nie ma formalnych podstaw. A jeśli wyjdzie, że prezydent nie powinien być prezydentem? Bajzel będzie porównywalny z tym o czym pisałem powyżej. I zważ, jak byśmy wyglądali na arenie międzynarodowej - jako państwo w chaosie. Nie wiem czy to by się opłaciło.
O sprawiedliwość można walczyć tak, że kamień na kamieniu nie zostanie - a żyć jakoś trzeba. Nie wiem jak prawica, może jej to nie obchodzi, ale moją opcję obchodzi.
Nie ma podstaw? 1/3 sprawdzonych komisji miała fałszerrstwa powtórzę JEDNA NA TRZY miała fałszerstwa to nie jest podstawą? To co nią jest? 100%? Czy ty słyszysz co piszesz?
Czyli klasyka gatunku. Mają nam pluć w twarz a my mamy mówić, że deszcz pada.
A teraz to niby czym jesteśmy? Co myślisz że za granicą nie wiedzą co się odwaliło i jaki narkoman, bandyta, kibol, wyłudzacz kawalerek, alforns (aj przepraszam pomocnik alfonsa) siedzi na tronie? I że udało się go wsadzić fałszując wybory (bo sfałszowane były - może nawet i w drugą stronę, bo może i nawet miał więcej głosów w rzeczywistości niż podają - kto wie) i nawet po dowodach że były sfałszowane NIE ROBIMY NIC. Bo nie wiem co. Bo się boimy? A wiem. Bo rafałek w ciągu swoich 2 godzin prezydentury wysłał kierownika dziadziusia żeby się wnukami zajął.
No na pewno wywiady wszystkich państw i przywódcy wszystkich państw będą w związku z tym traktują nas jak poważne państwo, co nie da sobie "w kasze dmuchać"
na pewno. I na pewno nigdy nie postanowi nic tam u nas kombinować z wsadzeniem gdzieś tam kandydata który im pasuje.
No patrz. nie wpadłem na to.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1944
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Następny przykład:
Nawet tak prostej rzeczy jak zasięg powodzi nie da się sprawdzić:
https://wiadomosci.wp.pl/miliony-dla-po ... 286773248a
Można powiedzieć, że kto ma układy temu się powodzi.
Peperon pisze: Twój ulubiony szeryf Zero 2 x (słownie dwa razy) był "ministrem sprawiedliwości"
Ale masz jakieś poparcie w cytatach na tezę, że to mój ulubiony szeryf?
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Napoleon
Posty: 5294
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Nie ma podstaw?
Jeśli prezydent został zaprzysiężony? Podstawy były PRZED zaprzysiężeniem.
Zawsze, gdy się coś robi, to robi się po coś - by osiągnąć jakiś konkretny cel. Tego się w polityce nauczyłem, a doświadczenie mam (szczebel uprawianej polityki niski, ale doświadczenia są takie same). Nigdy nie należy zaczynać czegoś jak się nie wie po co się zaczyna. Gdyby przesunąć zaprzysiężenie, przeliczanie miałoby sens. Po zaprzysiężeniu... jaki byłby cel? Bo tak jak napisałem, gdyby okazało się, że prezydent nie powinien nim być, zaczęłoby się piekło. Nawet za bardzo sobie nie wyobrażam tej sytuacji, ale wiem, że byłoby bardzo źle. Gorzej niż jest.
A teraz to niby czym jesteśmy? Co myślisz że za granicą nie wiedzą co się odwaliło i jaki narkoman, bandyta, kibol, wyłudzacz kawalerek, alforns (aj przepraszam pomocnik alfonsa) siedzi na tronie?
To jest coś innego. Wszyscy wiedzą, że prezydentem USA jest infantylny kretyn bez jakichkolwiek zahamowań. Ale wiedzą, że on tym prezydentem jest - Amerykanie go sobie wybrali. Wiadomo więc na czym się stoi. U nas jest to samo. Prezydent jest jaki jest. Gdyby jednak okazało się, że nie powinien nim być, to by się dopiero zaczęło.... Nawet nie wyobrażam sobie skali problemu, bo byłaby ogromna.
No na pewno wywiady wszystkich państw i przywódcy wszystkich państw będą w związku z tym traktują nas jak poważne państwo, co nie da sobie "w kasze dmuchać"
Inne państwa będą nas traktować tak jak my na to pozwolimy. Już teraz wszyscy wiedzą, że mamy dwie polityki zagraniczne i to nam bardzo szkodzi. Ale wiedzą też, że rząd matu przewagę i jednak rozmawiać trzeba przede wszystkim z rządem. Gdyby okazało się, że Nawrocki nie powinien być prezydentem (a to niekoniecznie dla wszystkich musiałoby być takie oczywiste lub pewne) to nie za bardzo byłoby wiadomo jak nas traktować. I czy czasem rząd tu jakieś zamachu stanu nie chce zrobić lub coś w tym rodzaju. W moim przekonaniu gorzej byśmy na tym wyszli.
Macieju3, ja doskonale rozumiem twoje wzburzenie, ale jestem państwowcem i w moim przekonaniu priorytetem jest interes państwa. I pod tym kątem należy rozważać swe działania. Zdarzało się, że w naszym powiecie (skala inna, ale istota problemu ta sama) musieliśmy przejść do porządku dziennego nad rzeczami, nad którymi do porządku dziennego przejść było trudno.
Przeliczenie miało sens PRZED zaprzysiężeniem. Po już nie. Sprawiedliwość jest ważna, ale jak się zacznie o nią walczyć tak, że kamień na kamieniu nie zostanie... Nie opłaca się. Bo zyć jakoś trzeba. Rozumiem, że to się może nie podobać, budzić sprzeciw, ale tak jest.
Ale masz jakieś poparcie w cytatach na tezę, że to mój ulubiony szeryf?
Przecież o tym świadczą twoje wypowiedzi Gregski. Na ich podstawie stwierdziłem, że głosowałeś na Kukiza, że sprzyjasz konfederacji itd. Słowa mówią wszystko. To Ziobro kreował styl działania taki jaki sobie wymarzyłeś. Że zawiódł twe oczekiwania? Tak jak wszystkie twoje dotychczasowe wybory. To Ci powinno dać do myślenia (tak samo jak to, że prawie co wybory zmieniasz opcję). Nie dało nic do myślenia? Popełnia błędy każdy, ale już nie każdy nie wyciąga z nich wniosków. A jak nie wyciąga tych wniosków to wiesz jak go można nazwać?

I jeszcze jedno. Gdy przytaczasz te nieprawidłowości,przekręty itd. to zapominasz o jednej bardzo istotnej sprawie. Wszystkie te rzeczy mają charakter jednostkowy - powstały "na dole". Takie rzeczy będą się zdarzały zawsze, bo ludzie są jacy są. I w każdym ugrupowaniu znajdą się różni. Kompletnie jednak uszło twojej uwadze to, że za czasów PiS te przekręty miały charakter SYSTEMOWY. Były wpisane w system, który tworzył PiS. To oznaczało programowe gnicie państwa, te przekręty były częścią systemu, który budował PiS. Lub działań, które podejmował. Nieprawidłowości, przekręty będą ZAWSZE. Ale nie zawsze będą inicjowane "od góry" i nie zawsze będą częścią systemu według którego funkcjonuje państwo. Skala też musi być inna, bo za czasów rządów PiS była ona nieporównanie większa.
Jeśli w jakimś okresie popełniono 100 przestępstw a w kolejnym 10, to można powiedzieć, że przestępstwa popełniono i w jednym i drugim okresie. Można też spokojnie znaleźć przykłady. Ale to nie będzie to samo!
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5048
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

To odpowiedz mi na jedno pytanie.
Skoro przeliczenie PO zaprzysiężeniu nie ma sensu, to po kiego grzyba trzyma się te karty do głosowania przez 5 lat?
Opcja 1 - żeby dać zarobić magazynom
Opcja 2 - żeby przeliczyć w razie wątpliwości
Opcja 3 - ch. wie.
Opcja 4 - nie interesuj się bo kociej mordy dostaniesz. Idź głosować kretynie a twój głos przypiszemy do kogo będziemy chcieli (bo to decyzje polityczne) i coś ci tam w coś.

A różnica między USA a nami polega na tym - że oni go sobie wybrali. Co nie ulega wątpliwości. Takiego chcieli - takiego mają. A co my żeśmy sobie wybrali to nie wiadomo. A próba sprawdzenia to nagle "gwałt na demokracji" czy jakoś tak.
Piękne odwrócenie znaczeń. Dokładne przeliczenie głosów, jest sprzeczne z demokracją. Noż k. pięknie.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4758
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: SmokEustachy »

Maciej3 pisze:
A może jest tak, że w rzeczywistości Nawrocki dostał więcej głosów niż się podaje. Co niemożliwe? Sami jego zwolennicy uważają że niemożliwe?
A jeśli możliwe to czego się boją? Ja się pytam.
Przeliczcie i zakończcie temat. Raz a dobrze.
Chyba, że tradycyjnie potrzeba "kończyć", ale tak żeby nie "skończyć".
Rzygać się chce.
no
Trzeba było apelować w 2010 roku i Bodnar powinien wtedy typować komisje. A nie nagle się obudził. Natomiast widzę że powinny się tu pojawić pewne wyjaśnienia:
Pomijam, że to niezgodne z prawem bo jesteś zwolennikiem opcji, która a to bara bara z piesełem, a to bara bara z bobasem, a to to a to sio. Więc nie ma bezprawność tu znaczenia żadnego bo prawo macie gdzieś. Ważne, że to ta formacja Twoja stworzyła ten system wyborczy ułatwiający wały. Popełniłem wpis o tym kiedyś. Tam różne rzeczy wyszły. Ponowne przeliczenie głosów można zarządzić w konkretnej komisji jeśli są przesłanki w tej komisji. Szczególnie przy wyborach samorządowych to miało znaczenie. Wójt, czy tam burmistrz, który sam kandyduje organizuje wybory, ma karty do głosowania w przechowaniu itp. Jakoś tak to szło. W każdym razie jesteś współodpowiedzialny za to.
Co więcej, błędy i tzw. niedopatrzenia mają miejsce w każdych wyborach. Nie mają one jednak wpływu na wynik wyborów, a na pewno przewał w komisji jednej nie ma.
Dalej: wypierasz realne problemy, o których pisałem chyba w wątku o 2godzinnym prezydencie: czy sztab Trzaskowskiego powinien składać się z osób zrównoważonych psychicznie, czemu wziął osoby robiące kampanię Komorowskiemu żeby spaściły mu tak samo kampanię jak Bronkowi? Czemu kopiował jego kampanię?
Dalej: mamy tu za przyczynę urojenie wyższościowe: dziaduś przyjechał na ruskim czołgu, albo znał Stalina, albo znał tych, co znali Stalina, albo kablował, albo był w aparacie. Albo wysługiwał się i tak robił karierę. Więc jak nie wybrali kochanego Rafauka to liczyć mi tu głosy natentychmiast. Tusk obecnie reprezentuje interesy tej grupy, którą nazwijmy postnomenklaturową gdyż jak to trafnie ujął pułkownik Sienkiewicz trafnie odczytał układ sił i umiejętnie się w niego wpisał.
Dalej: widzimy tu rozpaczliwą próbę skręcenia wyborów. Bo kto by miał liczyć? Mezon, Trójząb i Farmazon? Ostatecznie możliwa jest podmiana całego wora głosów. Popacz na Romana, popacz na silniczki, popacz na Napoleona. Czy mieliby oni jakiekolwiek opory przed skręceniem wyboru? No nie.
Dalej: to co liczyły prokuratory to się walnęły.
Dalej: czemu te 30 procent komisji wytypowanych to humbug jest oczywiste.

Dodano po 26 minutach 13 sekundach:
Maciej3 pisze:

Nie ma podstaw? 1/3 sprawdzonych komisji miała fałszerstwa powtórzę JEDNA NA TRZY miała fałszerstwa to nie jest podstawą?
tera to niestety kłamiesz. Nieprawidłowości a nie fałszerstwa.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1944
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Napoleon pisze: Przecież o tym świadczą twoje wypowiedzi Gregski. Na ich podstawie stwierdziłem, że głosowałeś na Kukiza, że sprzyjasz konfederacji itd. Słowa mówią wszystko.
Które słowa?
Konkretnie.
Twoje przeczucia mnie nie interesują.

Maćku, jakby teraz przeliczyli głosy i wyszło na Bonżura to połowa kraju twierdziłaby, że mu dosypano przez te kilka lat.
Rozpierdolnik by się zrobił kosmiczny.
To można było ponownie przeliczyć zaraz po głosowaniu. (A i tak była wrzawa.)
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Napoleon
Posty: 5294
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Które słowa? Konkretnie. Twoje przeczucia mnie nie interesują.
Nie ma mowy o przeczuciach Gregski. Bo kontekst twych wypowiedzi jest jednoznaczny. Na ich podstawie można stwierdzić, że masz przekonania dość mocno prawicowe, że aktualnie popierasz Konfederację (chyba bardziej tę mentzenowską niż bosakowską), że kiedyś popierałeś Kukiza a prawdopodobne. że zdarzyło ci się zagłosować i na PiS (jeśli oczywiście głosować mogłeś, bo mogłeś być na morzu - ale gdybyś mógł, to miałoby to miejsce) itd. O tym świadczą komentarze, które wklejasz, generalnie - wszystko. Pojedyncze słoma tu nic nie dadzą, bo po pojedynczych słowach trudno coś przewidzieć. Przewiduje się po całych wypowiedziach, a Ty napisałeś tu wystarczająco dużo by spokojnie określić twój "polityczny profil" :wink: Akurat w twoim przypadku jest to bardzo łatwe.
Skoro przeliczenie PO zaprzysiężeniu nie ma sensu, to po kiego grzyba trzyma się te karty do głosowania przez 5 lat?
Bo takie są przepisy. To może brzmieć głupio, ale tak jest. Ktoś tak kiedyś wymyślił, pewno nie zastanawiając się zbytnio nad tym dlaczego akurat tyle czasu. Bo to "wypada" trzymać te karty do kolejnych wyborów?
Macieju3, powiedzmy, że ktoś decyduje się przeliczyć te karty. Powiedzmy, że wychodzi minimalna większość dla Trzaskowskiego. I co dalej?
Nieprawidłowości a nie fałszerstwa
Oj, nie wiem. W takich przypadkach trudno udowodnić fałszerstwo post factum. Ale tych przypadków było za dużo by wszystkie były przypadkowe.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5048
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

I żadnego nie zastanowiło dlaczego wprowadzono te 5 lat? tak dla dekoracji?
A protesty przed przeliczniem to były głównie "od wygranej" strony. Interesujące, nie? Jakby była taka wygrana to sama powinna mówić żeby przeliczyć żeby nie było wątpliwości.
Czyli opcja 4 - nie interesuj się. Mądrzejsi podejmują decyzję. Oj żeby się nie zdziwili przy urnie. Przed zakonnicą chodzacą po pasach już przestrzegałem I co?
I jak zwykle.
A co gdyby się okazazło, że naćpan przegrał - ułożyć w przepisy musieliby prawnicy. Na moje oko - nie mamy prezydenta, bo ten prezydentem nie został, bo nie został wybrany. Więc nie jest. Bonżur też nie jest bo nie zaprzysiężono. Więc role prezydenta przejmuje aktualny marszałek sejmu (jak po pewnej kastastrofie) i czym prędzej rozpisujemy nowe wybory.
Pasi?

A jak się okaże że jednak naćpan wygrał, to zacznę go nazywać prezydentem. Cóż - może mi nie pasować, ale jeśli tak zadecydowano, to trudno. Zaciskam zęby i czekam do następnego głosowania.
Ale chociaż mam jakąś szansę na to że głos się liczy tak jak go wrzuciłem do urny a nie jak sobie zapadła "decyzja polityczna".
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
ODPOWIEDZ