Cypis25 pisze:
przecież te schrony są tam gdzie w ciągu 8 lat swojej władzy wybudował je PiSd
A po PiSiorach już nikt w Polsce nie rządził?
Dla przypomnia.
Wojna na Ukrainie wybuchła w 22
Zmiana władzy w Polsce nastąpiła pod koniec 23.
Wniosek?
To "sukces" całego POPiS-u.
To, że wygrywa AfD nie ma się co dziwić. To wynik długoletniej błędnej polityki poprzedników.
A że nie ma co się z tego cieszyć to jasne.
Ale, że w Berlinie wygrali lewacy to też dla nas nie powód do radości.
Oczywiście masz rację Napoleonie, że jest więcej obszarów do naprawy, jeśli nawet nie do radykalnej przebudowy.
Tragedia polega na tym, że doraźny plemienno-partyjny interes wygrywa z dobrem państwa.
pothkan pisze:
Hm, moim zdaniem całkiem dobrze przewidziały wynik
Masz rację, pomyliłem sondaże z wynikami dla samego Berlina.
Biję się w piersi
Cypis25 pisze:
przecież te schrony są tam gdzie w ciągu 8 lat swojej władzy wybudował je PiSd
A po PiSiorach już nikt w Polsce nie rządził?
Dla przypomnia.
Wojna na Ukrainie wybuchła w 22
Zmiana władzy w Polsce nastąpiła pod koniec 23.
Wniosek?
To "sukces" całego POPiS-u.
Wojna w Ukranie wybuchła w 14 , a nie w 22.
Trochę tak jak z ruską narracją , 2 WŚ wg. ruskich wybuchła w 1941 , a nie w 1939.
co do bunkrów
PiSd 8 lat rządów , zero nakładów
Lata 2024–2025 upłynęły głównie na przygotowywaniu ram prawnych (bo nawet tego PiSd nie potrafił zrobić) i finansowych . 2026 roku ruszył właściwy, ogólnokrajowy program budowy i modernizacji obiektów ochronnych, na który rząd przeznaczył dla samorządów blisko 5 miliardów złotych.
Ale pewnie jak trafiło do samorządów PiSowskich , to przenaczyli to na wspieranie TV ściek.
Tak to możliwe, dwa lata na ramy to wcale nie tak dużo. Każdy dobry stolarz ci to powie.
Gregski, widać od razu, że ze stolarką nie masz nic wspólnego. Z wiedzą o tym jak się przygotowuje ustawę też.
Ustawa o OC, o której wspomniałem, uchwalono w grudniu 2024. W życie weszła od nowego roku. Zaczęto ją przygotowywać wiosną (raczej wczesną, albo jeszcze pod koniec zimy). Przygotowanie ustawy od zera (a tak ją przygotowywano w praktyce) to dość długi proces. Jest oczywiście przygotowanie projektu, potem dyskusja w komisjach, konsultacje społeczne i międzyresortowe, trzy czytania w sejmie (można to trochę przyśpieszyć, ale przy tego typu ustawy to mało prawdopodobne bo obejmuje ona zakres funkcjonowania kilku resortów), potem jest głosowanie, potem senat (ma miesiąc) a na końcu podpis prezydenta i vacatio legis. Przygotowanie tej trwało coś koło 9 miesięcy (góra 10). W zasadzie nie da się przygotować i przegłosować ustawy krócej niż w 3 miesiące. Jeśli nie budzi większych kontrowersji, to przeciętnie wynosi to pół roku. Jeśli w grę wchodzą uzgodnienia międzyresortowe i obowiązkowe konsultacje, to dłużej. Czyli te 9 miesięcy to czas średni - można by powiedzieć, że standard w przygotowywaniu tego typu aktów prawnych.
Podoba mi się twoja argumentacja.
Problem z Tobą polega zaś na tym, że nie masz żadnej argumentacji tylko tezy.
Cypis25 pisze:
Wojna w Ukranie wybuchła w 14 , a nie w 22.
Pisałem o pełnoskalowej wojnie.
czyli jednak wojna była , bo jak wybucha wojna pełnoskalowa to już nie ma czasu na budowanie schronów , a kasa i zasoby w większości idą na odbudowanie zasobów zniszczonej broni.
to dlaczego PiSd 8 lat rządów , zero nakładów
Czekam na argumentację.
Ostatnio zmieniony 2026-09-23, 00:26 przez Cypis25, łącznie zmieniany 1 raz.
Ustawa została przegłosowana w grudniu, ale szczegółów nie znam. W życie chyba weszła z początkiem stycznia.
Czekam na argumentację.
Ale jaką? Bo cokolwiek można było zaczynać (na podstawie ustawy) dopiero w 2025. A chciałbym Ci zwrócić uwagę, że na to trzeba kasy. A kasa musi być w budżecie. Tyle, że budżet przygotowuje się jesienią a głosuje w grudniu lub na początku roku. Więc na jaką argumentację Ty czekasz? I czego?
Jakąkolwiek.
Spodziewałem się czegoś na półtorej strony.
W 1939 roku wmawiano społeczeństwu, że jesteśmy silni, zwarcia, gotowi.
Dziś to by nie przeszło.
Nikt by nie uwierzył.
Ale na szczęście zawsze można zadzwonić pod 112. https://www.fakt.pl/polityka/incydent-z ... wo/vzed2hp
Gregski pisze:
Natomiast twój kolega twierdził że ramy to 24-25 a ty sugerujesz, że w grudniu 24 były gotowe.
Dokładnie 5 grudnia 2024 roku Sejm uchwalił Ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej. Główne przepisy weszły w życie 1 stycznia 2025 roku, a specyficzny obowiązek projektowania schronów w nowych blokach i garażach zaczął obowiązywać od 1 stycznia 2026 roku, po uchwaleniu rozporządzenia "Rozporządzenie MSWiA z dnia 4 listopada 2025 r. w sprawie warunków technicznych dla budowli ochronnych oraz warunków technicznych ich użytkowania i usytuowania.
Wiem , że niektórym trudnom jest zrozumieć , że dobre ustawy i rozporzadzenia muszą przejść jakąś drogę przygotowawczo-legislacyjną , im większe zapuszczenie tym więcej czasu na projektowanie ustaw itp. .
Dlatego lepiej było jak nikt przez 8 lat tego nie ruszał , bo z niczego nie trzeba sie wtedy tłumaczyć. Lepiej na szybko zamówić respiratory , których nie było , maseczki , które nie spełniały żadnych norm , węgiel , który był szlamem i nie nadawał się do palenia w polskich piecach , samoloty , które nie miały uzbrojenia , a pociski do ich działek znaleziono dopiero w jakiejś manufakturze w Turcji.
Gregski napiszesz jakąś argumentację dla zakupów z tego powyższego spisu.
Gregski, logika i konsekwencja nie są twoją mocną stroną.
Piszesz:
No chyba, że uznali, że mają to w dupie.
To moja teza.
Czekam na argumentację.
A potem jeszcze:
Nie, nie. Ja stawiam tezy. Wy argumentujecie.
Po raz pierwszy słyszę, by w dyskusji ktoś postawił jakąś tezę i żądał argumentacji od swoich adwersarzy!?
Gregski pomyśl logicznie. Jeśli Ty uważasz, że ktoś ma coś w czterech literach to powinieneś to uzasadnić. Tak się to robi. Jeśli twoim uzasadnieniem jest to, że wszystko trwa długo, to ja Ci już dawno odpowiedziałem. Wyjaśniając, że skoro aktualna koalicja objęła władzę z 2024 rokiem, to wiosną zaczęto procedować stosowną ustawę kończąc proces w grudniu tak, że w życie weszła wraz z 2025 rokiem. Długo? Niby tak, ale w takich sytuacjach to czas normalny. Na realizację zadań z ustawy potrzebne są pieniądze - zapisane w budżecie. Ten zaś przygotowuje się jesienią. No i w grę wchodzą jeszcze, jak to słusznie zauważył Cypis25, akty wykonawcze, bez których realizacja ustawy będzie raczej trudna. Co zresztą najczęściej powiązane jest też z budżetem.
Więc w tej sytuacji pytam się Ciebie o co Ci chodzi z tą "argumentacją"?
Oczywiście ustawy można też uchwalać w jedną noc. I potem męczyć się z takimi potworkami legislacyjnymi jak "polski ład" czy ustawa podwyżkowa itp. Więc jeśli obstajesz przy twojej tezie, to oczekiwałbym nadal od Ciebie jakiejś argumentacji. Bo tak generalnie, to tezy stawiasz często ale nie przypominam sobie byś je w ogóle jakoś argumentował. Co najwyżej radośnie wklejasz jakieś linki do czegoś tam. Tylko że to nie jest argumentacja. Linki mogą zawierać co najwyżej informacje, ale argumentacja powinna być TWOJA.
Poza tym uważam, że choć OC to teraz częsty temat, nie jest to w chwili obecnej problem najważniejszy. Dopóki Ukraina walczy, wojna nam nie grozi, co najwyżej prowokacje. Są tematy ważniejsze a zadania związane z OC należy realizować "normalnym" tempem. Ale to jest moje prywatne zdanie.
Napoleon pisze:
Po raz pierwszy słyszę, by w dyskusji ktoś postawił jakąś tezę i żądał argumentacji od swoich adwersarzy!?
No ty tak twierdzisz, że ja stawiam tezy a wy argumentujecie! No więc nie chcę wypaść z roli.
Z reszta co tu argumentować?
Putin zaatakował Ukrainę 24 lutego 2022.
PiS rządził do końca 2023. Czyli jakieś 22 miesiące czasu konfliktu.
KO od 2024 czyli do dziś 33 miesiące.
I to są fakty!
Wasze argumenty zaś to gadka typu:
-To nie ja, to syn Macieja!
-To nie on to Leon!
Szliście do wyborów z nadzieją wygranej i nie mieliście już przygotowanych ustaw? A przynajmniej ich podstaw?
To co robiły wasze Think Tank'i ?
Wiem , że to trudne słowo i pewnie nieznane w KO (w PiSie również nie).
Szliście do wyborów tylko i wyłącznie z pomysłem wywalania ze stołków pisowców i pakowania tam swoich?
Dopiero w 2024 roku zaczęliście myśleć co właściwie macie zrobić?
No ja wiem, że tak! I teraz są tego efekty.
Dopiero upierdliwe pismaki wam uświadamiają, że coś trzeba robić?
Wasza Ministra ogłosiła, że w sprawie ochrony zdrowia "ludzie są zadowoleni". A parę tygodni później gówno walnęło w wentylator.
I tak jest w każdej dziedzinie.
Kobitka w krześle oficera dyżurnego w Redzikowie dzwoni na 112 bo dron im lata w strefie zakazanej.
Byłoby śmieszne gdyby nie było tragiczne.
Nie rozśmieszaj mnie swoją argumentacją bo mi jeszcze czkawki ze śmiechu dostanę.
SmokEustachy pisze:
Mamy kolejny skutek forowania przez Tuska osób zaburzonych?
Tusek powyciągał diabli wiedzą skąd różne pokemony i powsadzał na ministerialne krzesła.
Dawno postulowałem by oddzielić funkcje parlamentarne od rządowych.
Dlaczego?
Bo taka miernota gdy zostanie wsadzona do parlamentu na partyjnej szufli nie zrezygnuje z gwarantowanego 4 letniego stołka na rzecz niepewnej ministerialnej posady z której może w każdej chwili wylecieć.
No ale na to nie ma szansy.
https://x.com/Piotrowicz17/status/21030 ... 58031?s=20
Piotr Piotrowicz
@Piotrowicz17
·
7 g. Marek Budzisz w "Historii Realnej" opisuje jak w czasie alarmu w Lublinie dzieci w miejscowej szkole "ewakuowano" do przeszklonej sali gimnastycznej. W tym samym momencie w centrum miasta politycy uczestniczyli w najlepsze obchodzili uroczystości państwowe, których nikt nie przerwał.
- No i dostałem taki list od jednego pana, który opisywał, jak reagowano w Lublinie, czyli w tym mieście, w tym województwie, gdzie w ostatnim czasie były syreny i w związku z tym to zagrożenie okazało się tym zagrożeniem namacalnym.
- I on opisywał, jak to w praktyce wyglądało, bo deklaracje medialne w programach informacyjnych naszych polityków, zwłaszcza to jedno, a realne wykonanie tego, jak się przygotowaliśmy do sytuacji, to druga kwestia. I on opisuje, że w szkole, ten pan, w szkole jednego z dzieci, do których uczęszcza chyba córka, o ile dobrze pamiętam, po pierwsze ewakuacja jest zarządzona, ale już po tym, jak Centrum Bezpieczeństwa przysłało SMS-a, że właściwie zagrożenie minęło.
- Co więcej, dzieci ewakuowano do wielkiej sali gimnastycznej, przeszklonej, z bardzo dużą liczbą okien. Ten pan pisze, że nie trzeba być jakimś ekspertem, żeby wiedzieć, że jakikolwiek wybuch raczej by naraził tam zgromadzone dzieci, nauczycieli na wielkie szkody. Z Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie wyprowadzono ludzi, którzy nie bardzo wiedzieli, co robić, nie wiedzieli, gdzie są miejsca schronienia, stali przed tymi budynkami i czekali, aż alarm zostanie odwołany.
- Ten pan z kolei miał jakieś spotkanie biznesowe w hotelu Wiktoria w centrum Lublina i opisuje, że mimo tego alarmu, mimo wyjących syren, nasi politycy, akurat w tym samym czasie, bo taka zbieżność dat przecież, obchodzili uroczystości państwowe, bodajże związane z rocznicą najazdu sowieckiego na Polskę i przez dwie godziny te uroczystości trwały w najlepsze, na centralnym placu Lublina. Nikt się tym alarmem nie przejmował, nikt nie kończył tych obchodów.
- I on pyta w związku z tym, w tym liście, który do nas przesłał ten pan, za co mu dziękuję, jak w ogóle to wszystko interpretować, jak wygląda nasze przygotowanie.
- Jakieś działania są podejmowane, ale w gruncie rzeczy tak na pół gwizdka. Nikt nie wie, gdzie pójść, nikt nie wie, gdzie są miejsca schronienia. Reakcje są spóźnione albo w ogóle ich nie ma, jak w przypadku polityków w najlepsze realizujących obchody święta.
- No to jest teatr, to nie jest poważne podejście do polityki bezpieczeństwa i ja mam wrażenie, że my jako społeczeństwo i też oczywiście jako władza publiczna trochę żyjemy z takim przekonaniem, że siedzimy na widowni i obserwujemy jakiś spektakl, w którym nie uczestniczymy, no bo jesteśmy widzami. Tutaj giną ludzie na Ukrainie, tutaj dzieci, osoby starsze siedzą w schronach, a my to sobie po prostu widzimy i mamy takie poczucie, że nas nie bardzo to dotyczy i nie chcemy wierzyć w to realne zagrożenie.
Jakieś działania są podejmowane, ale w gruncie rzeczy tak na pół gwizdka. Nikt nie wie, gdzie pójść, nikt nie wie, gdzie są miejsca schronienia.
Owszem. Na nabranie nawyków trzeba czasu. No i z tymi miejscami schronienia bywa różnie. Ale gdyby się za to zabrano po 2014 roku, to ludzie by już sobie jako tako te nawyki wyrobili Smoku. I schrony też już by były, przynajmniej w większości. Jakieś wątpliwości?