Lewica jak wiadomo ma tak wysokie standardy moralne, że jest odporna.
Lewica też jest różna. Melanchonwe Francji siedzi w kieszeni Rosjan tak samo jak AfD czy inne ugrupowania prawicowe. Istotne jest nie to czy jest się lewicą czy prawicą ale czy jest się "antysystemowy" czy nie. Wiele razy pisałem, że tak naprawdę skrajną prawicę i lewicę łączy bardzo dużo.
I Niemcy poszły w ciemno za ruskimi agentami jak szczury za flecistą z Hameln.
Za ruskimi agentami idzie teraz AfD. Chadecy czy socjaldemokraci po prostu uważali, że handel z Rosją opłaca się obu stronom, i przy okazji cywilizuje Rosjan. To wszystko. Pewno paru polityków Rosjanie kupili, ale nie partie (tak jak teraz AfD). To jest bardzo istotna różnica. Niemcy zachowywali się po prostu wobec Rosjan naiwnie (choć racjonalnie). Ale wszyscy, łącznie z nami zachowywali się podobnie. Byliśmy może trochę bardziej sceptyczni, miej Rosjanom wierzyliśmy, ale to nie oznacza, że uznawaliśmy współpracę/handel z Rosją za coś niewłaściwego. Nie byliśmy wiele lepsi od Niemców, więc nie udajmy świętych. A teraz nasza prawica tak samo jak ta "zachodnia" głosi hasła dla Kremla wygodne.
Rosjanie zawsze grali na kilku fortepianach. Od Zielonych po AfD.
Ale nie mieli partii. Nie byli w stanie kupić ani Zielonych ani chadecji ani socjaldemokracji. A AfD w zasadzie"kupili". Zieloni, chadecy czy lewica zmieniły nastawienie do Rosji, AfD jest prorosyjski.
I to prorosyjskie PiS od pierwszego dnia inwazji rzuciło niemal wszystko na pomoc Ukrainie....
A co to przeszkadza?
1. Inwazją na Ukrainę Rosjanie śmiertelnie przestraszyli wszystkich. PiS też.
2. Nie wiem na co Rosjanie liczyli pomagając w 2015 roku PiS. Ale jak sądzę mieli na oku przede wszystkim to, że jest to ugrupowanie antyeuropejskie i pro-autorytarne (dążące do zmiany ustroju w Polsce).
1 + 2 im absolutnie wystarczył. Że przestraszony PiS pomagał Ukrainie? Przestraszyli się wszyscy. Więc nie pomagając PiS mógł stracić poparcie - politycy zawsze robią to co chcą ich wyborcy. To raz. A dwa, gdy emocje opadły to i entuzjazm do pomocy PiS przeszedł. Gdy okazuje się, że na antyukraińskości coś można zyskać to PiS przestał być za pomocą Ukrainie. Rosjanie są długodystansowcami a sam piszesz, że lubią obstawiać(jak się da) więcej niż jednego konia. Więc pomimo tego,że mają Koronę i Konfederację, PiS nadal jest dla nich atrakcyjny. Bo główny cel Rosji w Europie to robicie UE.
Gregski, gdy w listopadzie 2015 roku pisałem, że PiS chce zmienić ustrój na autorytarny i w związku z tym idzie na konflikt z UE i opuszczenie tego klubu przez Polskę, wszyscy się śmiali. Dziś to normalna teza znajdująca wielu zwolenników i mająca mocne uzasadnienie. To samo jeśli chodzi o stosunek PiS do Rosji. Kaczyński da WSZYSTKO za władzę. Podporządkowanie sięRosji z jego punktu widzenia jest za taką cenę akceptowalne. Dla Bosaka i Mentzena (o Braunie nie wspomnę) także,jak sądzę. Ba, z ich punktu widzenia miałoby nawet swe zalety!
Gdyby UE była tak scentralizowana jak się to niektórym marzy ....
To nie byłoby dyskusji o tym czy Ukrainie pomagać czy nie. I nie byłoby oglądania się na USA. Dużo by tu pisać. Rosja nie bez powodu chce rozadu UE, bo wie, że jeśli UE się scentralizuje, to jej parcie na zachód nie będzie miało żadnych szans. A tak może po kawałeczku.... (jak dobrze pójdzie).
A stołek to właśnie wy wywracacie. Tylko powoli tak by nie było to oczywiste...
Stołek co najwyżej wywraca się sam - bo zmienia się świat. Populiści chcą to jednak przyśpieszyć i to w sposób niekontrolowany. I niektórzy (np. Brytyjczycy) za to płacą. Jeśli zaś te stoliki zostaną wywrócone (tak jak to chcą populiści), zapłacimy wszyscy i to bardzo dużo. A ponieważ duża część ludzi to idioci, nie jest wykluczone, że to się stanie.
Świat się zmienia Gregski. Tak samo jak zmieniał się po odkryciach geograficznych czy wynalezieniu maszyny parowej. Zmienia się nieodwracalnie, co burzy pewien ład i porządek do którego się przyzwyczailiśmy. I trzeba się do tego przystosować. Rzecz w tym, że ludzie myślący podobnie do Ciebie opowiadają się za tym, by było jak było - by się nic nie zmieniało. Dla maluczkich to atrakcyjne hasła, bo żyło się nie najgorzej. Ale to minęło i nie wróci. Dla bardzo, bardzo zamożnych - też może być atrakcyjne, bo w mętnej wodzie łatwiej ryby łowić. Więc jeśli rządzić będą ludzie, którzy za wszelką cenę będą starali się doprowadzić do tego, "by było jak było" (pomimo obiektywnie następujących zmian), to zakończy się to dla nas katastrofą. Ty chyba po protu tego nie rozumiesz i stad głupoty wypisujesz.
Europejska AI? W tyle za USA i Chinami.
Zauważ jedno. Piszesz o UE tak samo jak o USA i Chinach. Tyle tylko, że USA i Chiny to państwa, a UE to luźna politycznie unia gospodarcza. To jest zupełnie inny, nieporównywalny byt. Władze UE mają kompletnie inne uprawnienia niż władze USA czy Chin. Porównujesz więc to co jest nieporównywalne. A gdy mowa o centralizacji, opowiadasz się przeciw. A tylko jednolite kierownictwo zapewniające jednolity proces decyzyjny daje szansę (bo nigdy pewność) że Europa dorówna Chinom i USA. Bo dorównać ma szanse, ale NIGDY w takiej postaci w jakiej jest. Tego chyba też nie rozumiesz i znów pleciesz głupoty.
Bla bla bla...
Wzrost PKB mają lepszy niż Niemcy i Francja.....
Widzę, że zasada prawicy, żeby zawsze zaprzeczać swym błędom, nawet gdy są oczywiste, przekonała Cię. I zaprzeczasz nawet wtedy gdy przeczy to zdrowemu rozsądkowi. W. Brytania na brexicie straciła, i to dużo. Zaczynają to rozumieć sami Brytyjczycy, mówią o tym twarde dane, ale jak widzę, nic Cię nie przekona, że białe jest białe...
A strach pomyśleś co się dzieje z państwami które do UE nie należą. Tak se siedzą w kącie i chlipią cichutko
A co to ma do rzeczy? Niektóre by chciały. Niektóre nie, bo ich specyfika (np. wielkość) sprawiają, że to nie ma dla nich istotnego znaczenia. Powody mogą być rózne, ale wyjaśnij mi, co to ma do rzeczy? Rozwijamy się, jako Polska, dzięki eksportowi. Pomyśl jak to będzie wyglądało po polexicie? Ilu ludzi straci pracę, jak spadnie nasz PKB? W moim powiecie jest największa w Europie fabryka stolarki okiennej. Zatrudnia 12 tys. osób. 90 % produkcji idzie na eksport z tego większość do UE. Następuje polexit - o ile spadnie eksport tej firmy? Oglądałem prognozy. 1/3 to wersja skrajnie optymistyczna. Tak będzie ze wszystkim.
I dlatego cena energii elektrycznej dla przemysłu jest mniej więcej dwa razy wyższa niż w USA i około 50% wyższa niż w Chinach czy Indiach.
Już ci kiedyś ceny energii prezentowałem i wygląda to bardzo różnie. Poza tym Europa nie ma surowców kopalnych - zapominasz o tym? A Chiny, które od 2012 podwoiły zużycie energii, większość tej dodatkowej pokrywają z OZE (i jej udział systematycznie rośnie). To co piszesz to jakieś absurdalne tezy. Promowane np. m.in. przez Rosjan, którzy marzyliby do powrotu do czasów, gdy byli głównymi dostarczycielami surowców energetycznych.
Gregski, to co się aktualnie dzieje jednoznacznie potwierdza, że Europa nie może ale musi iść w OZE.
Co do "powrotu do przeszłości" to oczywista bzdura....
Tylko że żadna zmiana Ci się nie podoba. A chcesz by było to co wcześniej. Ropa i węgiel - były a Ty chcesz by były dalej. Państwa narodowe w Europie, działające indywidualnie - tak było i Ty nie chcesz by było inaczej. Dużo by tu pisać bo i w kwestiach gospodarczych i politycznych i społecznych a nawet obyczajowych, chcesz by było to co było - przecie to co piszesz o tymświadczy. A tak się nie da.
Wincyj regulacji, wincyj podatków, wincyj zakazów itd...
W jednych kwestiach wincyj w innych niekoniecznie. Świat sięzmienia i jesli pojawiają się nowe narzędzia, to regulacje są niezbędne. A ile, to kwestia do dyskusji. A co do podatków... Jak na razie na naszym podwórku słyszę głównie dwa pytania: "co państwo mi da" i "ile mniej będę musiał płacić". A one w praktyce są nie do pogodzenia. Zasada jest prosta. Jeśli chcemy więcej mieć, to musimy za to więcej zapłacić.
Chciałem tylko pokazać, że po wyjściu z Unii świat się w UK nie zawalił
W Polsce, w przypadku polexitu, też by się nie zawalił. Podałem przykład Eko okien. Z 12 tys. zatrudnionych zostałaby,powiedzmy, połowa. Firma nadal by funkcjonowała i eksportowała. I nadal byłaby, jeśli nie największa w swej branży to jedna z największych. Tylko powiedz to tym, którzy by pracę stracili.
Zapomniałem dodać, to są wolnościowe podatki, regulacje i zakazy. Bo nasz Napoleon wolnościowcem jest.
Jestem państwowcem. I wiem, że tam gdzie pojawia się nowe, tam trzeba stworzyć reguły gry. A to jest dla mnie najdziwniejsze, że życie raz po raz pokazuje, że tak właśnie jest, co jednak nie jest zauważane przez wiele osób, w tym ciebie Gregski.
wyłączenie atomówek i wincyj regulacji na pewno pomoże Francji i Niemcom
Nie przypominam sobie by Francuzi chcieli wyłączyć swe atomówki. Z punktu widzenia Niemiec był to głupi ruch, tyle, że podjęty przy przekonaniu, że da się to uzupełnić w inny sposób. Także surowcami kopalnymi (np. gazem). Tyle, że jak się okazuje, z przyczyn choćby politycznych - nie da się.
Niemcy przespali. A Ty Gregski proponujesz dokładnie to samo. Przespać czas gdy trzeba coś zmieniać po to, by było jak było. To jest dla mnie ciekawe, że rzecz jest oczywista, a Ty tego w ogóle nie dostrzegasz i nie rozumiesz problemu. Sam sobie przeczysz w tym co piszesz, ale tego nawet nie rozumiesz.