Zwrot przez prawą burtę.

czyli hobby, kultura, sztuka, wścieklizna i w ogóle offtopic...

Moderator: nicpon

tom
Posty: 1094
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Napoleon pisze: 2026-08-01, 15:25 Tomie, wysilasz się by zrobić unik i nie odpowiedzieć na moje proste pytanie. Mówisz/piszesz językiem Kremla. Powtarzasz prawie słowo w słowo rosyjskie argumenty mające usprawiedliwić ich agresję na Ukrainę, to co proponujesz jest zbieżne z dążeniami/oczekiwaniami Putina itd. To są fakty. Więc ja się tylko pytam, czy to dostrzegasz i czy nie daje Ci to coś do myślenia? Tak lub nie? A jeśli dostrzegasz, to czy Cię to jednak nie razi? Bo obiektywnie to by oznaczało, że stoisz po tej samej stronie co Putin (mentalnie). Więc?

Nie próbuj tego usprawiedliwiać (potem możesz to sobie robić do woli, najpierw jednak odpowiedz) tylko odpisz czy dostrzegasz to, że piszesz językiem Kremla i czy Cię to nie razi?
Ja piszę językiem swoim. A TY powinieneś zrozumieć jedno. Są niekiedy rzeczy (czyny) TAK NIEGODNE (jak się zdarzą lub zdarzyły), że potępią je zarówno swoi (sojusznicy) jak i wrogowie. To nie znaczy, że ci pierwsi "bratają" się z drugimi (nawet jak ocena konkretnego zdarzenia jest podobna). Po prostu najlepiej jak SPRAWCA (lub "obrońca" SPRAWCY) z tego się rozliczy/ zrezygnuje/zaniecha na przyszłość podobnych "wzorców". Jak takie sprawy są nierozliczone, to będą wracać jak bumerang. Jak się je załatwi tak, że można będzie zamknąć temat, to się do tego nie będzie wracać. A propaganda wrogów na ten temat też się skończy. Jak chcesz coś zrobić tu pożytecznego - to wymagaj TEGO WŁAŚNIE od Ukraińców, a nie na wszystko im pozwalaj.
KORUPCJA i WOŁYŃ to dwie rzeczy, które Ukrainie przeszkadzają w drodze do UE. Oni MUSZĄ wreszcie się coś z tym zrobić, by przekonać kraje UE, że się naprawdę za to gruntownie wzięli. "Manewry pozorne" (powierzchowne - w stylu "płotki na pożarcie") nie pomogą.
Ostatnio zmieniony 2026-08-02, 01:09 przez tom, łącznie zmieniany 5 razy.
Awatar użytkownika
SmokEustachy
Posty: 4749
Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
Lokalizacja: Oxenfurt
Kontakt:

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: SmokEustachy »

przejdźmy do scenariuszy:

1. Wyjście Tuska z UW. Poprzednia partia i jej autorytety zostają zmarginalizowane, a elektorat przejęty.
2. Wyjście Brauna z Konfederacji: obydwie części zyskują bo okazuje się, że jest elektorat który woli Konfę bez Brauna (który nie jest taki najgorszy) i Brauna bez Konfy. Pisowce szukają prawdziwego PiSu.
3. PJN, czyli marginalizacja dezerterów, którzy kończą jako przydupasy Tuska bez znaczenia.
4. Ziobryści, w tym Kurski. Wracają z płaczem ale mają silniejszą pozycję jako koalicja.
5. Patronat Prezydenta Nawrockiego, który bierze pod skrzydła wszystkie 4 partie. Pisowce fikają i patrz punkt 1.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Napoleon pisze:
Nawet Putin może czasem mieć racje
Gdy mówi o faszyzmie na Ukrainie?
Można robić różną propagandę.
Prymitywne młotkowanie totalnymi bzdurami do tępych łbów. Jak się powtórzy odpowiednią ilość razy - wchodzi. Niezależnie od treści. Nie do wszystkich, ale dość często "wystarczająco licznych".
Ale znacznie lepsza jest taka kiedy wyciągasz jakiś fakt (faszyzm na Ukrainie jest? No jest. Nie dominujący ale znajdzie się takich co to zamawiają 5 piw, oczywiście w CCCP to tego nie ma, "bo fiutin tak powiedział") i odpowiednio go nakręca, podkreśla, przekręca itd. To dopiero działa. Też nie na wszystkich, ale znacznie skuteczniej.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Napoleon
Posty: 5275
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Prymitywne młotkowanie totalnymi bzdurami do tępych łbów. Jak się powtórzy odpowiednią ilość razy - wchodzi. Niezależnie od treści. Nie do wszystkich, ale dość często "wystarczająco licznych".
Wiesz, mnie chodziło o treść. To o czym piszesz to metoda - i tu pełna zgoda. Ale to co napisałeś, to nic odkrywczego. Od wieków wiadomo, że część ludzi to głupcy którym można wmówić wszystko a część to osoby emocjonalne, które, choć głupcami są niekoniecznie, to pod wpływem emocji mogą głupoty czynić.
Ale znacznie lepsza jest taka kiedy wyciągasz jakiś fakt (faszyzm na Ukrainie jest? No jest. Nie dominujący ale znajdzie się takich co to zamawiają 5 piw, oczywiście w CCCP to tego nie ma, "bo fiutin tak powiedział") i odpowiednio go nakręca, podkreśla, przekręca itd. To dopiero działa.
Tylko że w ten sposób, to śmiało można powiedzieć iż faszyzm u nas też ma się dobrze. Może nawet lepiej niż na Ukrainie.

Tomie, nadal nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie. Bo piszesz językiem Kremla. A ja nadal nie wiem, czy masz tego świadomość i czy Cię to nie razi?
Logika bowiem podpowiada nam, że jesli uznamy iż zagrożenie dla nas płynie z Rosji, to to co cieszy Rosjan nas powinno niepokoić. A Ty piszesz to co cieszy Rosjan. Więc?
KORUPCJA i WOŁYŃ to dwie rzeczy, które Ukrainie przeszkadzają w drodze do UE.
Korupcja - tak. Wołyń - nie.
Korupcja tak, bo dotyczy teraźniejszości. I stanowi bardzo konkretny problem, który może utrudnić akcesję. Wołyń i inne tego typu rzeczy to historia. Która, jeśli Ukraina do UE wejdzie, zostanie wyjaśniona. Pomiędzy demokratycznymi państwami bowiem w naturalny sposób zachodzą procesy, pozwalające takie sprawy rozstrzygnąć. Tym lepiej i szybciej im mniej się do tego wtrącać będą politycy. Ci powinni rzecz zacząć, zostawić historykom,a potem zrobić sobie zdjęcie na końcu. Wszystko w temacie.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Tylko że w ten sposób, to śmiało można powiedzieć iż faszyzm u nas też ma się dobrze. Może nawet lepiej niż na Ukrainie.
Ależ oczywiście!
Z jednym wyjątkiem. Jakoś oficjalnie jednostkom wojskowym nie nadajemy imion jakiś kontrowersyjnych jednostek (że powiem tak delikatnie - ja rozumiem że UPA może Ukraińcom nie kojarzyć się źle i nawet nie wiedzą o Wołyniu - no nie ma czym się chwalić, więc pewnie się nie samobiczują). Ale przypadki są? No są.
A reszta to kwestia odpowiedniego nakreślenia. Jak się nawet pani minister rządu "niechcący wymsknęło" o "polskich faszystach" to co, nie ma paliwa?
Korupcja - tak. Wołyń - nie.
Dyskusyjne i kwestia postawienia warunków. Paru tam udało się wymłotkować różne sentymenty (przynajmniej oficjalnie) przed przystąpieniem do unii.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Napoleon
Posty: 5275
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Z jednym wyjątkiem. Jakoś oficjalnie jednostkom wojskowym nie nadajemy imion jakiś kontrowersyjnych jednostek...
Może dlatego, że (dzięki Bogu) nie prowadzimy wojny?
Dyskusyjne i kwestia postawienia warunków. Paru tam udało się wymłotkować różne sentymenty (przynajmniej oficjalnie) przed przystąpieniem do unii.
W obecnych warunkach może i rzeczywiście dyskusyjne. Ale z doświadczenia wiem jedno - jeśli druga strona ma uznać coś, co jej chwały nie przynosi, to aby to zrobić skutecznie musi to zrobić dobrowolnie i świadomie. Zmuszenie kogoś na siłę do przyznania się do mało chwalebnych kart historii może mieć skutek odwrotny do zamierzonego. Po prostu, to uznanie zbrodni UPA musi być AUTENTYCZNE. A pod przymusem takie nie będzie. I problem prędzej czy później powróci. Na 99 % w znacznie niebezpieczniejszej postaci.
Podczas wojny o takich kwestiach nie ma sensu rozmawiać, bo wojna zmienia optykę. Prawda na wojnie jest zawsze pierwszą ofiarą. Dyskusja może być podjęta po wojnie. I nie powinna być powiązana z rokowaniami akcesyjnymi, bo to nie ma sensu -jak powiedziałem, tu nie może być cienia przymusu. To może trwać, i to długo. Ale gdy w końcu pewne kwestie zostaną przyjęte, Ukraina będzie już w UE i będzie czerpać z tego wymierne i oczywiste korzyści, a ustalenia będą jednoznaczne (bo inne być nie mogą) to wszystko będzie wyglądało zupełnie inaczej. Inaczej do niechwalebnej przeszłości będą podchodzić dzisiejsi wygrani, inaczej walczący o wolność a nawet przeżycie.
Efektem nie ma być fikcja, tylko AUTENTYCZNE uznanie zbrodni, które popełniono. Bo tylko tak atmosfera zostanie oczyszczona. Inaczej będzie tylko gorzej.

To trochę tak (przez analogię) jak twierdzenie św. Tomasza z Akwinu w kwestii prawa (ludzkiego. wspominałem już o tym): prawo ludzkie musi być powszechnie akceptowane. Jeśli nie jest, nie powinno wchodzić w życie, bo przyniesie więcej szkody niż pożytku. Przez analogię - tak samo powinno być z uznaniem krzywd. Tu zresztą i my mamy swoje rachunki, choć skala jest nieporównywalna.

Tyle, że tu pojawia się polityka. I priorytety polityczne.
Najpierw trzeba ustalić co w tej kwestii chcemy osiągnąć.
1. Zakładamy, że uznanie zbrodni UPA przez Ukrainę jest głównym celem, dzięki realizacji którego oczyścimy relacje i stworzymy warunki pod dobre stosunki w ramach UE czy czego tam jeszcze. Wtedy rozwiązanie, które zaprezentowałem, będzie właściwe. Warunkiem jest tu uznanie, że polską racją stanu są dobre relacje z Ukrainą a uznanie przez tą ostatnią jej "trudnej" historii to warunek do takich relacji.
2. Zakładamy,że nasze relacje z Ukrainą to tylko narzędzie do realizacji ważniejszych celów z zakresu polityki wewnętrznej. Czyli zdobycia i utrzymania władzy, tudzież dokonania zmian w ustroju kraju. Wówczas zaognienie tych stosunków byłoby korzystne - emocje bowiem odsuną uwagę wyborców od kwestii wewnętrznych i pozwolą pozyskać ich głosy. Kwestia stosunków polsko0ukraińskich nie byłaby tu traktowana jako nasza racja stanu a tylko narzędzie do zdobycia i utrzymania władzy, tudzież dokonania zmian ustrojowych.
tom
Posty: 1094
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Myślę Napoleon, że w jednej kwestii się mylisz. Fakt, najlepiej by było, by uznanie zbrodni było przez nich autentyczne. Ale co będzie (według takiego wariantu jak proponujesz), kiedy Ukraina odeprze atak Putina, dojdzie do rozejmu, może nawet poskromią u siebie ten korupcyjny bałagan? Staną się silniejsi, sprawy rozliczeń zbrodni długo nie będzie się podnosić. Na serio wierzysz, że potem Ukraińcy w ogóle będą chcieli wtedy wracać do tematu? Moim zdaniem każdego spuszczą na drzewo mówiąc: "UE uznało nas za godnych przyjęcia nie żądając tego od nas, weszliśmy do NATO - odwalcie się". A pomniki postawimy, komu chcemy". Tak będzie.
Gdyby rodzic pozwalał swojemu dziecku na wszystko i dawał mu wszystko co chce - wychowałby potwora i poniósł totalną porażkę. Jego latorośl uważałaby, że wszystko jej się należy, a sama nic nie musi, nawet gdyby to dotyczyło rzeczy ważnych i słusznych. Dlatego trzeba w odpowiednim czasie wymagać, coś nauczyć i wyegzekwować, przynajmniej po to, by oduczyć czegoś takiego jak bezkarność i akceptacja zła.
To w sumie świadczy o pewnej dwulicowości u Ciebie. Punktowałeś każde nagięcie demokratycznych standardów na naszym gruncie (choć szkoda, że tylko u opozycji), a w przypadku Ukrainy chcesz, byśmy względem nich te wymagania "nagięli"? Faszyzm i nazizm w krajach, gdzie się wykluły - zostały potępione. Zbrodnie także i główni ich autorzy. UE ma także strzec takich wartości jak poszanowanie praw człowieka.
Napoleon pisze: prawo ludzkie musi być powszechnie akceptowane. Jeśli nie jest, nie powinno wchodzić w życie, bo przyniesie więcej szkody niż pożytku.
Tu już totalnie przeginasz. Jeśli zbir, który ma na sumieniu zabójstwa - miałby prawo wcześniej do veta i np. zakwestionowałby poszanowanie praw człowieka - kiedy poniósłby odpowiedzialność?
Ostatnio zmieniony 2026-08-02, 21:39 przez tom, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Wiesz, wiele zależy od tego z kim się rozmawia.
Równie dobrze mogę odwrócić temat. Jeśli w czasie wojny gdy Ukraina (niemal) w pełni od was zależała, nam to nie przeszkadzało, to w czasie pokoju nagle nie pasuje?
Co nie będzie tak mówione?
Pewnie, że będzie.
Żeby była jasność - ja jestem za pomocą Ukrainie. Uważam też że z pobytu Ukraińców tu w Polsce mamy znacznie więcej korzyści niż szkód (ale nie czarujmy się, przecież przyszli do nas nie same anioły o wspaniałym sercu, więc koszty też będą) itd itp.
Ale to nie znaczy, że mamy od razu zgadzać się na wszystko. Tak, jak można to trzeba "po dobroci". Ale jak się nie da "po dobroci" to czasem trzeba "po niedobroci"
I czasem można coś wmusić z sukcesem (nie zawsze). np. na uznanie Kuklińskiego za bohatera uparli się Amerykanie. Nie było to proste ani takie dla każdego oczywiste (nie wnikam w twoje zdanie - stwierdzam fakt, pełnej zgody w tej materii nie ma, a przy wchodzeniu do NATO było jeszcze mniej).
Można wymieniać długo.
Czy z powodu Wołynia i nazwy UPA dla jakiejś jednostki mamy zaraz "robić remont w Jasionce" i robić Rejtana? No NIE. Ale nie znaczy, że mamy się z tym zgadzać i nie zauważać problemów po drugiej stronie. Tu potrzebne jest wyczucie.
Akurat jeśli chodzi o nasz obecny rząd to mam więcej pretensji o brak autoraklamy (czy jak kto woli polityki informacyjnej) niż o realne działania.
Robią błędy? A pewnie. Sam mam pretensje o dość długą listę, ale całościowo - nie widzę w obecnych realiach czegoś lepszego.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
tom
Posty: 1094
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Maciej3 pisze: Ale to nie znaczy, że mamy od razu zgadzać się na wszystko. Tak, jak można to trzeba "po dobroci". Ale jak się nie da "po dobroci" to czasem trzeba "po niedobroci"
Mi się wydaje, że to właśnie przerobiliśmy. Duda w czasie kiedy wręczał Zełeńskiemu order, prosił "po dobroci" o uregulowanie sprawy Wołynia i poszanowanie "delikatności" tej sprawy. Zełeński się wyłamał lub Dudę od początku zrobił w bambuko, więc Nawrocki zrobił "po niedobroci".
Ale chyba obie strony zaczną dbać teraz bardziej o te "wyczucie".
I tak narodu ukraińskiego w potrzebie nie zostawiamy. Wsparcie dostają.
I widzę "jaskółki" na przyszłość:
w tym, że Rosja zaczyna "robić bokami", Trump za pomoc Ukraińców w kwestiach wojny irańskiej i pod wrażeniem sukcesów Ukraińców w wojnie z Putinem zmienia do nich nastawienie i bardziej jest skłonny do wspierania, co przy równoczesnym wsparciu z UE będzie mieć istotne znaczenie. Za jakiś czas w USA też zmieni się prezydent - może i na lepszego, bo u Amerykanów nie będzie już takiej naiwności.

Pogadałbym jeszcze o jednej sprawie - na pewno znów dla Napoleona niewygodnej. Jak zwykle na uroczystościach 1 sierpnia w Warszawie naszego Premiera nie było.
Ale to zachowanie (zresztą dotyczące i innych naszych ważnych świąt narodowych) w odniesieniu do Tuska na pewno zaszkodzi mu w przyszłości (i jego otoczeniu)- jak do wyborów będą szli rodacy. Warszawiacy i ogółem Polacy w dużym procencie mogą już uznać, że on bardziej "nie nasz" niż "nasz". Przeszkadzają mu w tym geny po babce? Czy to, że Niemcy (i teraz Ukraińcy) na uroczystości patrzą krzywo? No bo wspominanie o Powstaniu to znów przypomnienie zbrodni niemieckich oddziałów Reinefartha, Diwerlangera, podlegających im Ukraińców, oraz SS-Rona pod wodzą Kamińskiego. To znów "niepolityczne" na teraz jak w przypadku Wołynia. Niezadowolona von der Leyen "da premierowi popalić" jak stanie koło warszawiaków?

Tego jednak (pamięci) nie da się wymazać i to będzie trwać. To będzie historia zawsze żywa, czy to się podoba komuś, czy nie. A rzetelna (nie wyselekcjonowana politycznie) PRAWDZIWA historia o naszym narodzie i naszych sąsiadach ma szansę jeszcze wrócić do szkół (w odpowiednim wymiarze). Wszystko kiedyś w rękach wyborców.
A w sumie może lepiej, gdy premier się nie będzie "zmuszał", niczego nie udawał. Chociaż raz.
Napoleon
Posty: 5275
Rejestracja: 2006-04-21, 14:07
Lokalizacja: Racibórz

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Napoleon »

Na serio wierzysz, że potem Ukraińcy w ogóle będą chcieli wtedy wracać do tematu?
Oczywiście. Bo za bardzo nie będą mieli innego wyjścia.
Byt określa świadomość - tu się Marks nie mylił. Inaczej do pewnych kwestii będzie podochodził ktoś "na dorobku", mający innych za wzór i nie w pełni dowartościowany, tworzący dopiero swą tożsamość, a zupełnie inaczej ktoś, kto ma poczucie sukcesu, pewny siebie i swej wartości. I świadomość, że przyznanie się do niezbyt chlubnej przeszłości mu nie zaszkodzi. Co więcej, pomoże w bieżących interesach. Tak się dzieje zawsze i wszędzie. I dotyczy to tak jednostek jak i zbiorowości. Oczywiście są wyjątki,ale w tej sprawie będzie to polegało na tym, że jakaś grupa będzie marudziła.I tyle.
W czasie pokoju, gdy najważniejsze kwestie (polityczne, gospodarcze) zostaną załatwione, przyjdzie czas na dyskusje historyków. I one w końcu doprowadzą do rozwiązania problemu.
Gdyby rodzic pozwalał swojemu dziecku na wszystko...
Złe porównanie. Ani Ukraina nie jest dzieckiem, ani my jej rodzicami. To co piszesz oznacza ton wyższości wobec Ukrainy, a podejście do dyskusji z takiej pozycji od razu oznacza, że zakończy się ona niczym.
Tu już totalnie przeginasz.
:shock: Ja?! To słowa św. Tomasza z Akwinu. Na nie się powołuję.
Jeśli zbir, który ma na sumieniu zabójstwa - miałby prawo wcześniej do veta i np. zakwestionowałby poszanowanie praw człowieka - kiedy poniósłby odpowiedzialność?
:?: Konstrukcja karkołomna. Opisującą na dodatek sytuację rodem z ustroju autokratycznego. Nie poniósłby konsekwencji gdyby miał władzę. I to absolutną. Cokolwiek by zrobił, konsekwencji by nie poniósł. Poniósłby wtedy, gdyby stracił władzę.
Tak, jak można to trzeba "po dobroci". Ale jak się nie da "po dobroci" to czasem trzeba "po niedobroci"
Jak chcesz osiągnąć pojednanie/uregulowanie stosunków (bo o pojednanie/uregulowanie stosunków tu chodzi - wyjaśnienie kwestii historycznych ma stanowić wstęp do niego) chcesz osiągnąć "nie po dobroci"?
Ale to nie znaczy, że mamy od razu zgadzać się na wszystko.
A zgadzamy się?
Napisałem jak należało to załatwić. Propozycja była zła?
Duda w czasie kiedy wręczał Zełeńskiemu order...
Nawrocki uznał, że mu się awantura będzie opłacała. I to cała przyczyna. On ma gdzieś uznanie przez Ukraińców win UPA. Nawrocki woli "gonić króliczka" bo to daje mu o wiele więcej korzyści.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Nawrocki uznał, że mu się awantura będzie opłacała. I to cała przyczyna. On ma gdzieś uznanie przez Ukraińców win UPA. Nawrocki woli "gonić króliczka" bo to daje mu o wiele więcej korzyści.
Z tym to się akurat zgodzę.
Ale czasem jest jak z tym zepsutym zegarem wskazówkowym, co to dwa razy na dobę pokazuje dobrą godzinę....
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1927
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Maciej3 pisze: Wiesz, wiele zależy od tego z kim się rozmawia.
Macieju, przeczytałem Twój post i zgadzam się z tym co napisałeś niemal w 100%.
Maciej3 pisze: Akurat jeśli chodzi o nasz obecny rząd to mam więcej pretensji o brak autoraklamy (czy jak kto woli polityki informacyjnej) niż o realne działania.
Ja mam pretensje do tego rządu za brak realnych działań.
Sprawa służby zdrowia jest bardzo symptomatyczna.
Symptomatyczne jest to co nasz piewca rządów KO napisał:
Napoleon pisze: Nie za bardzo więc rozumiem o co Ci chodzi? Np. w tej wypowiedzi: "Jak sam stwierdziłeś jest niedobór lekarzy.
To co zrobiliście by go zmniejszyć?"
Czyli jest problem ogólnokrajowy ale co rząd ma do tego? Wystarczy, że pani minister ogłosi, że "pacjenci są zadowoleni".
Od lat trwa wypompowywanie kasy z systemu i dopiero gdy Stanowski rozpętał aferę i co tydzień mamy nowe doniesienia o wyłudzaniu kasy albo o zwykłym złodziejstwie rząd zaczął coś robić.
Aferę z ustawą o najmie krótkoterminowym też trzeba było rozkręcić by nie dopuścić do rozmycia projektu.
Teraz na przykładzie Pyszne.pl wychodzi następne zaniechanie rządu. Tu na ulubionym kanale Napoleona Adrian Zandberg opisuje sytuację:


https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news ... d,23521657

A według Zandberga unijna dyrektywa od dwóch lat czeka na implementowanie. Ciekawe kto wziął w łapę by legislację opóźniać?

O dziadostwie obecnej administracji świadczy reakcja na tą nieszczęsną rakietę.
W Lublinie wyło przez kilka minut. Ludzie się pobudzili i przestraszeni próbowali znaleźć jakąś informację co się dzieje. Według tej głupawej książeczki ludzie próbowali znaleźć jakieś info w radiu czy TV ale cisza.
Żadnego SMS-owego alertu!
Podobno to nie tak łatwo. Kurczę ja dziennie dostaję po dwa alerty! A to że będzie 30 stopni (no w lipcu to naprawdę taka anomalia, że trzeba alerty słać). A to, że gorąco i uważać na czad. A to że będzie wiało i trzeba zdjąć z linki suszące się gacie.
A jak wydarzyło się naprawdę coś ważnego to nie udało się nic wysłać. To po co wyć po nocy?
Ale za to udało się wysłać alert z linkiem treści: „MSWIA: badz przygotowany. Pobierz: poradnikbezpieczenstwa.gov.pl”. Mimo, że ostrzegano, że wszelkie alerty z linkami to fejki bo agendy rządowe nie umieszczają linków.
(Nawet zadałem sobie trud i znalazłem komunikat z dnia 16 września 2024 „Prawdziwe Alerty RCB nie zawierają linków ani prośby o kliknięcie w odnośnik.”
Przy okazji zablokowali sobie stronę i potem musieli się z tego tłumaczyć:
„Nie mamy żadnej awarii na stronach „gov.pl”. Nie mamy żadnego ataku (…). Poradnik i link, który został wysłany przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa – działa, ale mamy zwiększony ruch sieciowy wynikający z olbrzymiego zaintersowania” – stwierdził wicepremier Gawkowski.
Czyli sami zorganizowali atak blokujący własną stronę!
A teraz możemy się spodziewać wysypu fejkowych alertów namawiających ludzi by linki stron kradnących dane.
Debile!
Maciej3 pisze: nie widzę w obecnych realiach czegoś lepszego.
Ja też.
Nowi najpierw będą ścigać poprzedników (Bruksela chyba da azyl?), potem wprowadzać praworządność a na koniec pożrą się między sobą.
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
tom
Posty: 1094
Rejestracja: 2011-05-07, 10:52

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: tom »

Napoleon pisze: Tu już totalnie przeginasz.
Ja?! To słowa św. Tomasza z Akwinu. Na nie się powołuję.
Nawet ci, których ostatecznie Kościół w historii uznał za świętych byli ludźmi z krwi i kości i ich poglądy na pewnym etapie ich życia mogły być obarczone "wadami". Inna sprawa, że można je interpretować nie tak, podobnie jak to Świadkowie Jehowy czynią z Biblią.
Wiadomo, że jak WIĘKSZOŚĆ nie zaakceptuje praw człowieka i będzie postępować jak chce, to samo istnienie prawa nie odmieni rzeczywistości. Chyba o to chodziło św. Tomaszowi. A Twoją interpretację można zrozumieć tak: jak jakimś zabójcom i ich zwolennikom te prawa nie pasują, to najlepiej, jak nie będzie żadnych praw. Tak można "naginać" zasady, które są i tworzyć "furtki" by zaakceptować grupy, kraje gdzie się najważniejszych praw ludzkich nie respektuje.

Dodano po 8 minutach 41 sekundach:
Napoleon pisze: Złe porównanie. Ani Ukraina nie jest dzieckiem, ani my jej rodzicami. To co piszesz oznacza ton wyższości wobec Ukrainy, a podejście do dyskusji z takiej pozycji od razu oznacza, że zakończy się ona niczym.
Moim zdaniem dość dobre. Sam powiedziałeś, że Ukraina to kraj "młody", do tego długo pozostawał pod wpływem totalitaryzmów i w jakiejś mierze jest jeszcze nie do końca demokratyczny. Czy mam rozumieć, że powoływałeś się na św. Tomasza, by nawoływać do "nagięcia" zasad i przyjęcia już Ukrainy "takiej jaka ona jest"? Przecież grupa "starszych" UE ma ich przyjąć do swej wspólnoty.
Napoleon pisze: A zgadzamy się?
Napisałem jak należało to załatwić. Propozycja była zła?
Groziła zlekceważeniem naszych próśb w podobnym stylu jak Zełeński wykolegował Dudę. Można było, ale naprawdę Ukraińcy nasze stanowisko od lat znali i czasu mieli dosyć, dlatego tak by się skończyło, jak piszę. Także dlatego, że Ukraińcy liczyli na to, że otoczenie von der Leyen z Brukseli "pozamyka nam gęby".
Jak nic nie pomaga, trzeba złe bardziej publicznie napiętnować.
Ostatnio zmieniony 2026-08-03, 12:48 przez tom, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

O dziadostwie obecnej administracji świadczy reakcja na tą nieszczęsną rakietę.
Dobrze/źle wypada sie na czyimś tle.
Zauważ, że wiedzieli o niej już ile? Pół godziny po upadku?
Porównaj to z poprzednikami, którym jakaś amazonka jeżdżąca na koniu musiała znaleźć rakietę w lecie po paru miesiącach, bo sami nie byli w stanie.
Przecież to ogromny postęp! Serio.
W tym tempie to za jakieś 30 lat, może nawet będą w stanie ją zestrzelić?

Dodano po 5 minutach 4 sekundach:
nie widzę w obecnych realiach czegoś lepszego.
Ja też.
Widzisz Napoleonie, można uważać obecnie rządzących jako "najlepsza obecnie dostępną opcję" a mimo tego ostro jechać jak po łysej kobyle i wytykać błędy.
Ja w sumie mam dość długą listę zaniechań, ale trochę inną. Ziarkiewicz. Obajtek. Ziobro. Nisztor i wielu innych. Choć oczywiście nie jest to pełna lista. Jest tam jeszcze podtrzymanie dopłat do TVP, te fikuśne zasady płacy lekarzom - no OK, poprzednicy zrobili, że można, ale ile ci nowi są u władzy? 3 dni czy 3 lata?
Można wymieniać długo.
Ale na tle poprzedników. No cóż - dla mnie wybór oczywisty, ale to nie znaczy, że zaraz mam nie krytykować i łykać wszystko jak leci.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
Gregski
Posty: 1927
Rejestracja: 2006-01-27, 21:47
Lokalizacja: Na Kociewiu albo na morzu

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Gregski »

Maciej3 pisze: Porównaj to z poprzednikami, którym jakaś amazonka jeżdżąca na koniu musiała znaleźć rakietę w lecie po paru miesiącach, bo sami nie byli w stanie.
Przecież to ogromny postęp! Serio.
W tym tempie to za jakieś 30 lat, może nawet będą w stanie ją zestrzelić?
Ale ja nie myślę o śledzeniu i ewentualnym zestrzeleniu rakiety.
Ja myślałem o szamotaniu się w tak prostej sprawie jak podnoszenie alarmu i informowanie zagrożonej populacji. Na to powinny być wypracowane procedury a nie nieobliczalne reakcje jakiegoś zaspanego funkcjonariusza.
Maciej3 pisze: Ja w sumie mam dość długą listę zaniechań, ale trochę inną. Ziarkiewicz. Obajtek.
No przecież nasi dzielni śledczy Obajtka dopadli! Siepacze Żurka będą go siepać na okoliczność wycofania z dystrybucji jednego numeru "NIE".
A to, że gościu podejrzewany jest o miliardowe przekręty/straty i niekorzystne kontrakty to drobiazgi. Wręcz dupperele!
Trzy lata po objęciu władzy!
Wśród ludzi człowiek dziczeje.
Waldemar Łysiak
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5038
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Zwrot przez prawą burtę.

Post autor: Maciej3 »

Wiesz, w zasadzie to co za różnica za co go wsadzą. Byle siedział.
Przypadek jednego co poszedł w odsiadkę za podatki jest tu adekwatny.
Tak wiem. Sam jestem dość sceptyczny wobec zbyt "radosnego" używania systemu sądowniczego, czy też robienia prawa pod bieżące zapotrzebowanie, ale jak już poprzednicy to zrobili to niech dostaną w łeb tym co sami zatwierdzili.
A nie się trzy lata pieścić jak z dziewczyną. Banda nieudaczników.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
ODPOWIEDZ