Moje symulacje - sprawozdanie, fantazje, zamówienia

czyli malarstwo, literatura, muzyka, szanty i... dowcip morski

Moderatorzy: Marmik, crolick

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5045
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Moje symulacje - sprawozdanie, fantazje, zamówienia

Post autor: Maciej3 »

No to niech będzie małe sprawozdanie.
Kiedyś strasznie się znęcałem nad projektem Hiragi. Tym z ciasno upakowanymi działami i trzylufowymi wieżami nad dwulufowymi. Model bazowałem na książce Breyera.
Okręt ten dostawał straszne baty. No cóż - był mocno błędny.
Teraz zrobiłem na bazie planów z planów Hiragi z jego archiwum. No i w walce pancernik vs pancernik sprawdza się całkiem nieźle.
Teraz taka walka 4 Hirag, kontra 2 Amerykańskie Tennessee i 4 Colorado. Razem 6. Zgodnie z zasadą kwadratów powinno to być 16 vs 36, czyli Amerykanie powinni ich zmiażdżyć.
Spotkanie na jakiś 24km. co w sumie obu stronom powinno pasować.
Przedstawienie sił.
0.png
1.png
Tak - te ~100 klatek to na takim sobie komputerze. Tak to zoptymalizowałem.
Wszystkie pociski są smugowe. Mogę to wyłączyć, ale to tak fajnie wygląda.
2.png
Jest to pierwsza wersja Tennessee więc "skupienie salw" jest dyskusyjne. Pierwszych dwóch okrętów w każdym razie. Reszta ma "w normie"
3.png
Jedno z pierwszych trafień skasowało dziobową komorę Tennessee. Ale bez tragicznych konsekwencji.
4.png
Takie tam nakrycia celu
5.png
Któryś tam kolejny w szyku dostał trafienie w rejon maszyny sterowej. Przy okazji mam niedopracowanie. Maszyna zalana, a ster działa :( Trzeba to zmienić.
6.png
7.png
Minęło dobre pół godziny walki. Trafień niewiele przy tym dystansie
8.png
A tu widzimy rykoszet od powierzchni wody. Było to od góry fali, fala się przesunęła a linia jak widać. Trochę to śmiesznie wygląda i pocisk nie powinien się odbijać od samej powierzchni tylko nieco z pod wody, ale co tam. jest jak jest. I tak mało kto ma rykoszety.
9.png
A z tylnego szeregu początek amerykańskiej linii wygląda tak
10.png
No i Amerykanie postanowili zwiększyć dystans, bo się robiło niemiło.
11.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5045
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Moje symulacje - sprawozdanie, fantazje, zamówienia

Post autor: Maciej3 »

Nie mogłem więcej niż tyle załączników do jednego postu.
Minęła z godzina.
Nakryć wiele. Trafień wręcz przeciwnie. Któryś tam z Amerykanów ma takie coś
12.png
takie tam spojżenie przez dalmierz wieży A z prowadzącego Hiragi. Przeciwnik wyraźnie strzela. Co prawda ziemia jest płaska, ale jako ten wredny kuloziemca oczywiście oszukuje i wprowadzam sztuczki "z perspektywą" (znaczy czym innym, ale co tam)
13.png
Znów nakrycia. I powiem, znudziło mi się. Wyłączyłem to. Wali muszą być z mniejszego dystansu.
14.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
Awatar użytkownika
Kpt.G
Posty: 976
Rejestracja: 2013-10-11, 14:22

Moje symulacje - sprawozdanie, fantazje, zamówienia

Post autor: Kpt.G »

Tak patrzę któryś raz i tak...czy tylko mi się wydaje czy tylko Hiragii osiągnęły trafienie które miało jakiekolwiek znaczenie? a Poza tym same nakrycia bez trafień?
Tak czy owak Tę walkę nazwałbym remisem, chociaż szkodą są po jednej stronie tylko..
"Jesteś UPIERDLIWY!" Nie.. ja jestem Ciekawy i drążę niektóre interesujące mnie tematy.. a że zadaję dużo pytań? "Kto pyta nie błądzi" głosi powiedzenie. ;)
Jakże daleko z Domu do Morza!
Awatar użytkownika
Maciej3
Posty: 5045
Rejestracja: 2008-05-16, 11:36

Moje symulacje - sprawozdanie, fantazje, zamówienia

Post autor: Maciej3 »

W drugą stronę też były trafienia. Ale zwykle przelatywały na wylot bez detonacji. A sama cytadela Hiragi jest nie do przebicia na tych dystansach. Także tak - istotne trafienia były jednostronne...
Historia jest najlepszą nauczycielką życia, bo
Jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła.
ODPOWIEDZ