Jaka marynarka taka wunderwaffe
Ciąg dalszy pojedynku
takie sam spojrzenie przez dalocelownik na nadbudówce G3. Z mgłą i bez.
11.png
12.png
Bardziej spostrzegawczy użytkownicy mogą zauważyć, że G3 nabrał nieco ponad 70 ton wody. Na tym obrazku widać gdzie. Najwidoczniej jedno z nakryć wygenerowało pocisk nurkujący, który zahaczył o kadłub, ale raczej nie wybuchł, przynajmniej przy styku, bo dziura byłaby większa. To ewidentnie dziura "przelotowa". dlatego takie małe zalanie i tylko jedno pomieszczenie.
13.png
Skupienie brytyjskich pocisków jak widać masakrycznie beznadziejne, bo wiadomo, że te działa były niecelne więc na jakiś 34 km mają ze 400 m pomiędzy najdalszymi pociskami (to zależy tu nie ma wbudowanego "okręgu trafienia" tylko każdy pocisk jest wyrzucany z lufy z nieco inną prędkością pod nieco innym kątem i sam pocisk ma nieco inny opór - dokładność wykonania pocisku - i nieco inną masę. Symulowane są przez cały lot, te minimalne różnice przekładają się na minimalnie inne prędkości chwilowe, siły oddziałujące itd, w efekcie inne miejsce upadku. Jak się inaczej wylosuje przy strzale to będzie inny upadek, ale po wylosowaniu przy strzale już wpływu na to nie ma - no może mały w zależności od obciążenia procesora skok integracji jest nieco różny więc te wyniki będą minimalnie różne - powiedzmy że to wpływ wiatru)
14.png
Jak widać G3 stara się skrócić dystans, ale słabo to wychodzi, mimo przewagi prędkości dobre 6 - 8 węzłów. Trwa to strasznie długo, jak przeciwnik nie ma ochoty współpracować.
Po dobrych 40 minutach wymiany ognia w zasadzie zero trafień (o tym nurkującym Amerykanie przecież nie widzą, bo niby skąd), okręt US Navy postanawia skrócić dystans.
15.png
16.png
Brytyjczykom w to graj, oni chcą małych kilkunastu km. I jakoś nie boją się przesadnie większego przeciwnika.
17.png
Zmiana kursu celu powoduje upadek pocisków w zdecydowanie złym miejscu
18.png
takie tam spojrzenie przez dalocelownik jak jest mniejszy dystans. Te dziwne kolory to efekt zaokrągleń openGL. Przy dużym dystansie od płaszczyzn obcinania widoku (a tu jest duży bo od 0.24 m do 36000 m) przy większym dystansie i dużym zoomie zaczyna być problem z głębią jeśli wyświetlane obiekty są blisko siebie. Z powodu dokładności bufora. Początkowo nie ma to znaczenia, bo wyświetlam tylko zewnętrzne płyty jednostki. Ale po trafieniu włacza się wyświetlanie wewnętrznych płyt, bo może być dziura, więc zaczyna być widoczne wnętrze. Normalnie to nie przeszkadza, ale jak kamera jest daleko i patrzy się przez "teleobiektyw" to wewnętrzne płyty ustawione kilkanaście czy małych kiladziesiąt cm od siebie zaczynają "przebijać przez siebie" na widoku. Powiedzmy, że to jest efekt źle wykonanych soczewek i aberracji sferycznej, purchli od źle wykonanego szkła, zaburzeń atmosfery i czego tam jeszcze. Tak miało być

)
19.png
No po skróceniu dystansu wreszcie są uzyskiwane systematyczne nakrycia, ale nie wiem czy się Amerykanom podobają
20.png
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.