pułkownik Maczek
Do tego co napisał już Milrek dołożyłbym jeszcze chroniczną niewydolność naszej logistyki. batalion czy nawet pułk piechoty może sobie przejść lasami z Wielkopolski pod Lwów z własnymi taborami i rekwizycją po drodze (o ile ma szczęście). Brygada Zmotoryzowana nie ruszy na Berlin bez ciurów - i to bardzo licznych. Siano i chleb ze słoniną można wyfasować po drodze w każdej wsi, podobnie z podkowami i kowalem. Części zapasowych, wozów technicznych czy choćby ropy - nie wyczarujesz (zwłaszcza przy stopniu zmotoryzowania polskiej wsi anno 1939).
Pomijam tu historie w stylu losów mojego dziadka, który swoją TK-3 tankował wielokrotnie w aptekach, a to dlatego, że produkcja ropy dla jednej tylko tankietki na jakieś 100km zajmowała aptekarzom cały dzionek. Wyobrażacie sobie całą dywizję pancerną w kolejce po ropę?
Poza tym, żeby wykonać tak głęboki manewr (propozycja Karola) trzeba by de facto przygotować nasze BKZmot do Blitzkriegu i nauczyć piechotę naprawdę szybko biegać.
No, oczywiście pozostają jeszcze scenariusze fantastyczne w stylu wsadzenia wszystkich DP na konie i zamianę ich w DKaw, ale na to nie starczało nam nawet koni...
Pozdrawiam
Halibutt
Pomijam tu historie w stylu losów mojego dziadka, który swoją TK-3 tankował wielokrotnie w aptekach, a to dlatego, że produkcja ropy dla jednej tylko tankietki na jakieś 100km zajmowała aptekarzom cały dzionek. Wyobrażacie sobie całą dywizję pancerną w kolejce po ropę?
Poza tym, żeby wykonać tak głęboki manewr (propozycja Karola) trzeba by de facto przygotować nasze BKZmot do Blitzkriegu i nauczyć piechotę naprawdę szybko biegać.
No, oczywiście pozostają jeszcze scenariusze fantastyczne w stylu wsadzenia wszystkich DP na konie i zamianę ich w DKaw, ale na to nie starczało nam nawet koni...
Pozdrawiam
Halibutt
- SmokEustachy
- Posty: 4588
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
Dwóch pierwszych dowódców? Smoku - cos Ci się porąbało. Pierwszym dowódcą 10BKaw (Zmot) był płk. Antoni Trzaska-Durski. rzeczywiście, intelektem nie grzeszył. Ale drugim był płk. Maczek...
We wspomnieniach Skibińskiego mowa jest o dowódcy 10 BKaw PRZED zmotoryzowaniem - płk. Jasiewiczu. Ale hebes to on nie był...
We wspomnieniach Skibińskiego mowa jest o dowódcy 10 BKaw PRZED zmotoryzowaniem - płk. Jasiewiczu. Ale hebes to on nie był...
Głupota nie boli...ale męczy bliźnich
No dobra - Jasiewicz niech bedzie dowdca tylko 10 B Kaw.Leszek pisze:Dwóch pierwszych dowódców? Smoku - cos Ci się porąbało. Pierwszym dowódcą 10BKaw (Zmot) był płk. Antoni Trzaska-Durski. rzeczywiście, intelektem nie grzeszył. Ale drugim był płk. Maczek...
We wspomnieniach Skibińskiego mowa jest o dowódcy 10 BKaw PRZED zmotoryzowaniem - płk. Jasiewiczu. Ale hebes to on nie był...
Najmadrzejszy tez nie.
Że nie wspomnę o niemrawości polskiej DP, która akurat do szybkiego bnatarcia się nie nadawała (nawet z uwagi na brak radiowych środków łączności).Mitoko pisze:bez szans - nie zdążylibyśmy podciągnąć piechoty, a poza tym cholerny brak artylerii szczebla korpuśnego
Karol, France nie poszły na łatwy łup we Wrześniu 1939 roku.
Na bardzo łatwy łup.
O co Ci Karol chodzi, że Niemcy nie umieli się bronic przed atakami broni pancernej?karol pisze:owszem, tylko doświadczenia z tą jedną wykazały, że do uzycia broni pancernej niemieckie wojska były dobre, natomiast obrony przed nimi nie umiały wcale...
Toż przeciez oni nie mieli co robić z działami ppanc.
- SmokEustachy
- Posty: 4588
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
Zartujesz sobie tak, prawda?Zulu Gula pisze:Że nie wspomnę o niemrawości polskiej DP, która akurat do szybkiego bnatarcia się nie nadawała (nawet z uwagi na brak radiowych środków łączności).Mitoko pisze:bez szans - nie zdążylibyśmy podciągnąć piechoty, a poza tym cholerny brak artylerii szczebla korpuśnego
Karol, France nie poszły na łatwy łup we Wrześniu 1939 roku.
Na bardzo łatwy łup.
Ani odrobinkę Smoku sobie nie żartuję.
Wg Tessina (Vaerbende und Truppen der deutschen Wehrmacht) na Westfroncie w czasie, gdy w Polsce szalała Fall Weiss było:
1) 13 Dywizji I falli (aktiv)
2) 9 Dywizji II Fali (reserve),
3) 10 Dywizji III Fali (Landwehr),
4) 11 Dywizji IV Fali (Ersatz),
5) 14 Dywizja Landwehry (tak jest określona),
6) SS Standarte "Der Fuhrer"
plus różnego rodzaju jednostki, w sile 2 - 3 dywizji przeliczeniowych (zatem nie dywizje).
Łącznie 45 Dywizji, z czego dywizje III i IV Fali formowane ze starszych wiekiem rezerwistów, a dywizje zapasowe, a więc IV Fali podobno nie przeprowadziły żadnych ćwiczeń i od razy kierowane były na odcinki.
Zero albo niemal zero czołgów, jeden jedyny pułk zmotoryzowany SS, ale z poziomem wyszkolenia u nich było cienko.
Nic Smoku nie przesadzam.
Wg Tessina (Vaerbende und Truppen der deutschen Wehrmacht) na Westfroncie w czasie, gdy w Polsce szalała Fall Weiss było:
1) 13 Dywizji I falli (aktiv)
2) 9 Dywizji II Fali (reserve),
3) 10 Dywizji III Fali (Landwehr),
4) 11 Dywizji IV Fali (Ersatz),
5) 14 Dywizja Landwehry (tak jest określona),
6) SS Standarte "Der Fuhrer"
plus różnego rodzaju jednostki, w sile 2 - 3 dywizji przeliczeniowych (zatem nie dywizje).
Łącznie 45 Dywizji, z czego dywizje III i IV Fali formowane ze starszych wiekiem rezerwistów, a dywizje zapasowe, a więc IV Fali podobno nie przeprowadziły żadnych ćwiczeń i od razy kierowane były na odcinki.
Zero albo niemal zero czołgów, jeden jedyny pułk zmotoryzowany SS, ale z poziomem wyszkolenia u nich było cienko.
Nic Smoku nie przesadzam.
- SmokEustachy
- Posty: 4588
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
- SmokEustachy
- Posty: 4588
- Rejestracja: 2004-01-06, 14:28
- Lokalizacja: Oxenfurt
- Kontakt:
Smoku, ten odwód to w większości dywizje IV fali, po za nimi świeża 10 DPanc.
Trudno za odwód uznać 56 o 57 Dywizje Piechoty, jakoże np. 57 została wprowadzona do akcji z okolic Łupkowa, żeby sprawę przyspieszyć.
Trudno za odwód uznac 1 Dywizję Górską, bo ta została wpakowana do akcji z okolic Muszyny i Tylicza.
No chyba, że mowa o 3 DG Dietla, ok. połowy września odesłanej na Westfront.
Ale ta z racji struktury nie była wielkim wzmocnieniem (wprawdzie silne, ale tylko dwa pułki strzelców)
Reszta ugrzęzła w Polsce.
Także w braku paliwa (2 Dywizja Pancerna gdzieś w okolicach Rawy Ruskiej nawet na jakiś czas stanęła z tego powodu).
Nie było żadnego odwodu.
A próba zawrócenia czegoś z Polski mogła się skończyć dość nieprzyjemnie, choćby przeciągnięciem się samej kampanii w bardzo długi spacer przez Polskę.
Wg Tessina do rezerw OKH należały:
1) 11 dywizji IV Fali,
2) 10 D Panc (II Fala - słabsza, bo tylko jeden pułk czołgów - rychło oddana pod komendę XIX K Zmot Guderiana, a jeszcze 1 września przedefilowała przez korytarz w stronę Wisły),
3) 56 i 57 Dywizje Piechoty (II Fala), obie wskutek rozwoju sytuacji przesuniete do GA Południe Runsteda,
4) 1 i 2 Dywizje Górskie (jak 56 i 57 Dywizje Piechoty).
Ani jednej porządnej dywizji szybkiej, ani jednej dywizji piechoty czynnej (z górskich 2 to tylko sześć baonów i same osły)
Ja bym się tego nie przestraszył, mając ok. 90 dywizji uzbrojonych po zęby, złożonych z młodych roczników (a więc w sporej części z poboru), na dodatek te dywizje częściowo były niexle zmotoryzowane (np. BEF), ze spora liczbą jednostek kawalerii i potężną jak na niemieckie możliwości na Westfroncie ilością czołgów.
Trudno za odwód uznać 56 o 57 Dywizje Piechoty, jakoże np. 57 została wprowadzona do akcji z okolic Łupkowa, żeby sprawę przyspieszyć.
Trudno za odwód uznac 1 Dywizję Górską, bo ta została wpakowana do akcji z okolic Muszyny i Tylicza.
No chyba, że mowa o 3 DG Dietla, ok. połowy września odesłanej na Westfront.
Ale ta z racji struktury nie była wielkim wzmocnieniem (wprawdzie silne, ale tylko dwa pułki strzelców)
Reszta ugrzęzła w Polsce.
Także w braku paliwa (2 Dywizja Pancerna gdzieś w okolicach Rawy Ruskiej nawet na jakiś czas stanęła z tego powodu).
Nie było żadnego odwodu.
A próba zawrócenia czegoś z Polski mogła się skończyć dość nieprzyjemnie, choćby przeciągnięciem się samej kampanii w bardzo długi spacer przez Polskę.
Wg Tessina do rezerw OKH należały:
1) 11 dywizji IV Fali,
2) 10 D Panc (II Fala - słabsza, bo tylko jeden pułk czołgów - rychło oddana pod komendę XIX K Zmot Guderiana, a jeszcze 1 września przedefilowała przez korytarz w stronę Wisły),
3) 56 i 57 Dywizje Piechoty (II Fala), obie wskutek rozwoju sytuacji przesuniete do GA Południe Runsteda,
4) 1 i 2 Dywizje Górskie (jak 56 i 57 Dywizje Piechoty).
Ani jednej porządnej dywizji szybkiej, ani jednej dywizji piechoty czynnej (z górskich 2 to tylko sześć baonów i same osły)
Ja bym się tego nie przestraszył, mając ok. 90 dywizji uzbrojonych po zęby, złożonych z młodych roczników (a więc w sporej części z poboru), na dodatek te dywizje częściowo były niexle zmotoryzowane (np. BEF), ze spora liczbą jednostek kawalerii i potężną jak na niemieckie możliwości na Westfroncie ilością czołgów.