Nie odpowiedziałeś Gregski. Bo nie potrafisz odpowiedzieć. Musiałbyś bowiem przyznać, że nie masz racji.A to przychodzi Ci (zresztą, nie tylko Tobie

) ciężko. Masz takie "cwaniacko-podwórkowe" podejście do tematu o którym rozmawiamy i nie potrafisz poza niego wyjść.Ale nie tracę nadziei
Więc odpowiesz? Piszesz, że odpowiedziałeś. To powiedzmy, że mój intelekt nie ogarnia wielkości twych myśli. Zniż się więc do mego poziomu (

) i odpowiedz jasno i wyraźnie. Tak bym zrozumiał.
Nie masz monopolu na wybór tematów.
Oczywiście. Więc jasno i wyraźnie odpowiedziałem na twoje pytanie - tak, PO jest partią liberalną. Umiarkowanie, ale jednak. I w wymiarze światopoglądowym i gospodarczym. Jest partią centrum, a w centrum bywa, że rozbieżności ideologiczne bywają znaczne (nie są skrajne), więc pewne kwestie ujmowane są dość szeroko. Ale jest partią liberalną. Jak to mogę jeszcze mocnej napisać?
I pamiętaj, że zapytałem Cię jeszcze o stanowisku Konfederacji wobec Mercosur. Konfederacja jest podobno liberalna gospodarczo. Czy tak? Więc generalnie powinna popierać rozszerzenie rynku - mylę się? Ale coś mi się obiło o uszy, że tu nie za bardzo jest za takim rozwiązaniem. Może jednak coś źle usłyszałem? Przecież prawdziwi liberałowie by się nie sprzeciwiali wolności handlu - czyż nie? A według Ciebie (o ile sobie dobrze przypominam?) Konfederacja to liberałowie gospodarczy - czyż nie?
Gregski, liczę na Ciebie, że mnie oświecisz i wyprowadzisz z błędów w których tkwię po uszy!

W Tobie moja nadzieja - nie zawiedź mnie!
I zwróć uwagę na jeszcze jedno:
Jeśli mamy sobie tu dyskutować to na równych zasadach.
Święta prawda!!! Problem polega na tym, że nie dyskutujemy. Dyskusja polega na wymianie argumentów. W naszej rozmowie (i nie tylko naszej) argumenty staram się podawać tylko ja. I tylko ja odpowiadam na argumenty strony przeciwnej. Druga strona - w tym wypadku Ty - ignorujesz moje argumenty i jak mantrę powtarzasz jedną formułkę sprowadzającą się do "nie bo nie". Ta uwaga dotyczy nie tylko Ciebie, ale to Ty wspomniałeś o dyskusji, więc ci przypominam. Aby była dyskusja winieneś się odnieść do tego co piszę. Merytorycznie.
Więc najpierw powinieneś wyjaśnić w jaki sposób widzisz pogodzenie naszej obecności (przy rządach PiS lub w ogóle przy rządach prawicy) w UE z tym, że PiS/prawica inaczej widzą kwestię praworządności niż widzi UE.I to diametralnie inaczej. Chyba, że uważasz, że to nie ma znaczenia? Ale znów - wyjaśnij dlaczego tak uważasz, bo to co się dzieje potwierdza, że znaczenie ma. Tak jak wspomniałem, Kaczyński też tak początkowo myślał i już nie myśli.
Dwa - odpowiedz mi na pytanie z tym Mercosur-em. Jaki jest w końcu stosunek Konfederacji do niego i dlaczego jest taki jaki jest, tudzież dlaczego nie jest to sprzeczne z zasadą liberalizmu gospodarczego, którego zwolennikiem Konfederacja podobno jest?
To by mogła być dyskusja. Na razie jej nie ma. Ale nie z mojej winy, tylko twojej.